Długa udręka Palestyny

Strefa Gazy jest faktycznie największym na świecie obozem więziennym. Mieszkańcy tej enklawy znaleźli się tu po tym jak syjonistyczne gangi terrorystyczne wypędziły ich z własnych domów w czasie zakładania państwa Izrael w 1948 roku. To wydarzenie - znane po arabsku jako Nakba (katastrofa) - wiązało się z czystką etniczną polegającą na wypędzeniu 750 tysięcy Palestyńczyków. Zbiegli oni do Strefy Gazy, na Zachodni Brzeg Jordanu i do innych krajów.

Syjonizm był żydowskim ruchem nacjonalistycznym, który powstał w Europie pod koniec XIX wieku jako odpowiedź na wzrost antysemityzmu. Twórca syjonizmu Teodor Herzl argumentował, że antysemityzm nigdy nie zostanie pokonany i że Żydzi powinni znaleźć nową "ojczyznę". Tylko niewielka mniejszość Żydów popierała ten ruch. Herzl i jego zwolennicy zwrócili się do wielkich mocarstw z prośbą o wsparcie. W 1917 roku brytyjski minister spraw zagranicznych lord Balfour oficjalnie poparł te kolonialne ambicje.

Po horrorze Holocaustu, gdy nazistowskie Niemcy wymordowały sześć milionów Żydów, syjonizm stał się dominującym trendem wśród Żydów. Tragicznie, niektórzy Żydzi z uciskanych stali się uciskającymi na Bliskim Wschodzie.

W 1947 roku ONZ zaproponowała podział Palestyny i oddanie syjonistom 55 procent ziem palestyńskich, niezależnie od tego, że stanowili oni jedną trzecią mieszkańców tych terenów. To było niewystarczające dla syjonistów, którzy rozpoczęli czystki etniczne w marcu 1948 roku. Pod koniec roku kontrolowali 80 procent terytorium i zapędzili uchodźców do dwóch enklaw, które tworzyły pozostałe 20 procent ziem - Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu Jordanu. Izrael zaanektował je i rozpoczął ich okupację w trakcie swojej Wojny Sześciodniowej z Egiptem, Syrią i Jordanią w 1967 roku. Od tej pory kontrolował te ziemie, znane jako Terytoria Okupowane.

Od powstania Izraela, siły imperialistyczne chciały państwa syjonistycznego jako sojusznika na bogatym w ropę Bliskim Wschodzie. Jako że USA po drugiej wojnie światowej wyrosły na światową superpotęgę, zaczęły zbroić i finansować Izrael by stał się ich "stróżem” w regionie. Atak Izraela na jego sąsiadów prawie zawsze odbywa się za zgodą USA. Izrael ze wsparciem USA zignorował setki rezolucji ONZ, które go krytykowały.

Palestyńczycy opierali się Izraelowi w ciągu ostatnich sześciu dekad. W 1987 roku na Terytoriach Okupowanych wybuchła Intifada, palestyńskie powstanie narodowowyzwoleńcze. To był jeden czynnik zmuszający Izrael do rozpoczęcia negocjacji z Organizacją Wyzwolenia Palestyny (OWP) - tak zwanego "procesu pokojowego". W 1993 roku doprowadziło to do Porozumień z Oslo, podpisanych przez Izrael i OWP. Obiecano "rozwiązanie dwupaństwowe", według którego Izrael pozostałby nietknięty, ale Palestyńczykom umożliwiono by powołanie własnego państwa.

Wiele osób wciąż opowiada się za rozwiązaniem dwupaństwowym, ale doświadczenie "procesu pokojowego" pokazuje, że  nie ma to szans powodzenia. Obecnie jest 270 tysięcy izraelskich osadników żyjących na Zachodnim Brzegu i następne 200 tysięcy we Wschodniej Jerozolimie. "Rozwiązanie dwupaństwowe" oznacza porzucenie prawa palestyńskich uchodźców do powrotu na własne ziemie. To by efektywnie legitymizowało czystki etniczne z 1948 roku. I to oznaczałoby akceptację idei, że Żydzi i Arabowie nie mogą żyć razem - pomimo ich długiej historii pokojowej koegzystencji przed narodzinami Izraela.

W długiej perspektywie, rozwiązanie może nastąpić tylko w kontekście szerszego przewrotu na Bliskim Wschodzie. Skorumpowane, prozachodnie reżimy arabskie nie zrobiły nic dla wsparcia Palestyńczyków. Arabska klasa pracownicza ma siłę do przeciwstawienia się panującym w ich krajach reżimom i wywalczenia zmian w regionie. To by otworzyło możliwość stworzenia jednego, demokratycznego i wieloetnicznego państwa obejmującego całą historyczną Palestynę.

Tłumaczenia na s. 5-7:

 B. Zindulski