PAKISTAN

Zabójstwo Bhutto


Benazir Bhutto, była premier Pakistanu, została zamordowana 27 grudnia w brutalnym ataku samobójczym, podczas którego zginęło również co najmniej 20 jej zwolenników.

Jej śmierć z pewnością spowoduje dalszą destabilizację kraju, który i tak jest już targany konfliktami wskutek prowadzonej prze George’a Busha „wojny z terrorem”.

Powrót Bhutto do Pakistanu był częścią wspieranego przez USA planu utrzymania rządów Perveza Musharrafa, pakistańskiego prezydenta i byłego dowódcy armii a także kluczowego sojusznika Busha w regionie.

Bush od razu potępił zamach na Bhutto, lecz wielu Pakistańczyków właśnie jego obarcza winą za jej śmierć.

Wojskowi i ich amerykańscy mentorzy muszą wziąć część winy na siebie”, powiedział Munib Anwar z Komitetu Akcji Pakistańskich Prawników argumentując przy tym, że „to oni sprowadzili tych terrorystów do Pakistanu”.

Benazir Bhutto nie jest pierwsza osobą w swojej rodzinie, która zmarła śmiercią gwałtowną. Jej ojciec, były premier Zulfikar Ali Bhutto, został powieszony przez poprzednią dyktaturę wojskową wspieraną przez USA. Dwóch jej braci również zginęło w tajemniczych okolicznościach.

Lecz imperializm stanowi podstawę brutalnej polityki Pakistanu. Kraj ten jest skąpany we krwi od momentu jego powstania na skutek dokonanego przez Brytyjczyków podziału Indii w 1947 r.

Natomiast tragiczne okoliczności śmierci Bhutto nie powinny przyćmiewać faktu, że pogodziła się ona z imperializmem i głośno wyrażała poparcie dla zbrodniczej „wojny z terrorem” prowadzonej przez Busha.

Czasy jej postępowych rządów już dawno minęły i wiele osób w Pakistanie słusznie postrzegało ją jako osobę skorumpowaną i będącą na usługach zachodnich mocarstw

Jak dotąd żadna organizacja nie przyznała się do zabójstwa Bhutto. Lecz podejrzenia padają na islamskich członków administracji Musharrafa, którzy sympatyzują z talibami w Afganistanie.

Ci ludzie, skupieni wokół pakistańskiego wojska i służb specjalnych, kiedyś współpracowali z USA, ale poróżnili się z Białym Domem podczas przedłużającej się okupacji Afganistanu po inwazji USA w 2001 r.

Wprowadzony na początku listopada stan wyjątkowy był desperacką próbą zdławienia opozycji wobec rządów Musharrafa. Było to posunięcie, które zawstydziło rząd USA, który liczył na kompromis pomiędzy Musharrafem i Bhutto, a któremu nie udało się załagodzić wojskowych sympatyzującymi z talibami.

Bez względu na rozwój obecnej sytuacji, każde polityczne rozwiązanie oparte na kompromisie pomiędzy amerykańskim imperializmem a jego sojusznikami w regionie może doprowadzić jedynie do nieszczęścia i rozlewu krwi.

Prawdziwą opozycję wobec dyktatury Musharrafa i wojny Busha stanowi ruch praw obywatelskich, który w zeszłym roku powstał w całym kraju i jest polityczną nadzieją dla obywateli Pakistanu. Ruch ten organizuje się niezależnie od wszystkich skorumpowanych i skompromitowanych partii politycznych w Pakistanie.


Harun Chalid z Międzynarodowych Socjalistów (Pakistan), siostrzanej organizacji Pracowniczej Demokracji, powiedział:

"Częstość ogólnokrajowych kryzysów politycznych wzrasta. Klasa panująca wygląda na coraz bardziej niestabilną. Klasa panująca w USA, która przedstawiła Bhutto jako zbawicielkę kraju, teraz nie ma żadnej strategii dla Pakistanu. Słabość klasy panującej może stanowić wielką szansę dla ruchu żądającego prawdziwej demokracji.”


Tłumaczyła Katarzyna Puzon