Kolonialne panowanie
Brytyjczycy przejęli dzisiejszą Kenię w późnym XIX wieku. Wtedy nazywano tę ziemię Brytyjską Afryką Wschodnią. Stworzyli system pośredniego rządzenia "wodzów", których Brytyjczycy sami mianowali.
Najlepszą ziemię wzięli biali osadnicy.
Po II wojnie światowej nastał opór w miastach przeciw apartheidowi kenijskiemu - związkowcy często brali udział w skutecznych strajkach. Afrykańczycy którzy popierali kolonializm (tzw. lojaliści) oraz czarnoskóry policjanci byli celem ataków w powstaniu, którego nazwano Mau Mau. W 1952 r. Brytyjczycy ogłosili stan wyjątkowy i stworzyli ogromną sieć obozów dla więźniów. Potem całe wioski zostały ogrodzone.
W zachodniej prasie pojawiły się artykuły o "dzikich" i "krwawych" buntownikach Mau Mau. Oficjalnie w wojnie przeciw Mau Mau kolonialne siły zabiły 11,503 osób ale prawdziwa liczba jest prawdopodobnie bliższa 30 tysięcy. W dodatku 80 tys. osób trafiło do obozów. Po tamtej stronie zginęło 32 białych cywilów, 63 białych żołnierzy i 507 "lojalistów". Jednak bunt przestraszył okupanta - osadnicy musieli zaakceptować niepodległość Kenii w 1963 r.
Niektórzy lojaliści kupli ziemię i stali się czarnoskórą klasą kapitalistyczną. Obietnic dotyczących podziału ziemi nigdy nie dotrzymano chociaż w pierwszych latach niepodległości niektórzy radykalni politycy próbowali bronić interesów biednych w parlamencie. Jednym z nich był Oringa Odinga ojciec Raili Odingi, głównego opozycjonisty ostatnich wyborach. W końcu redystrybuowano tylko ok. 17 procent ziemi – i głód ziemi pozostał. A Brytyjczycy zapewnili że nowe rządy broniły brytyjskich interesów.