Rasistowski spektakl
Zatrzymanie przez policję Simona Mola stało się okazją dla wyrazu uprzedzeń rasistowskich niektórych dziennikarzy i polityków
Mol jest Kameruńczykiem (właśc. Moleke Njie), znanym poetą i dziennikarzem. W 2003 r. otrzymał tytuł antyfaszysty roku od antyfaszystowskiego stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. W ubiegłym roku otrzymał nagrodę Międzynarodowego PEN Clubu za promocję praw Afrykańczyków w Polsce.
Mol sam jest uchodźcą. Opuścił Kamerun z powodu artykułu, w którym opisał aferę korupcyjną.
Zatrzymano go z powodu podejrzeń o świadome zarażenie czterech kobiet wirusem HIV. Dwa dni po zatrzymaniu Mola minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nakazał opublikować jego wizerunek i nazwisko. Mol został aresztowany na trzy miesiące.
Trzeba podkreślić kilka aspektów tej sprawy.
* Podczas przesłuchań Mol nie przyznał się do winy.
* Główne media w pełni i bezkrytycznie akceptują słowa policji
* Nawet jeśli Mol jest winny, nie byłby tak traktowany gdyby nie jego kolor skóry. Gdy przestępcy dokonujący nawet najstraszniejszych zbrodni na tle seksualnym – np. seryjni gwałciciele – są białymi Polakami, nikomu nawet nie przychodzi do głowy, by zwracać na ten fakt uwagę.
Przykładowo można przytoczyć opinie znanego dziennikarza sportowego Pawła Zarzecznego: "Murzyn pozarażał na pęczki polskie dziewczyny. Hm, pewnie to nawet nie jego wina, tylko tych idiotek, którym najwyraźniej za mało było w sklepie czekolady”. Ten głupi rasista to tylko wierzchołek góry lodowej.
Obsesyjne kojarzenie czarnoskórych z seksem to typowe zachowanie rasistów. W dzienniku “Fakt” mogliśmy przeczytać o kobietach, że Mol „wygarniał je z dyskoteki dziesiątkami".
Nie czekając na proces sądowy Ministerstwo Sprawiedliwości ministra Ziobro wyraziło swój pogląd: “Przestępcze działania Simona Moleke Njie uznać należy za wyjątkowo nikczemne” - napisano w komunikacie.
Przy okazji sprawy Mola doszło do dyskusji medialnej na temat wirusa HIV. Niektórzy słusznie podkreślali, że stosowanie prezerwatyw zmniejsza ryzyko zarażenia. Jednak dla Ministerstwa Zdrowia to za wiele.
“Minister nie będzie latał po stolicy z kondomami” - powiedział wiceminister zdrowia Bolesław Piecha (PiS). Sądzi on, że trzeba promować wstrzemięźliwość seksualną i wierność małżeńską - i to wystarczy.
Skrajna prawica oczywiście wykorzystuje sprawę Mola. Np. Warszawie w autobusach pojawiły się rasistowskie vlepki.
Co więcej, komentarza nie omieszkał dodać faszyzujący Wojciech Wierzejski z LPR. Jest tak mało czarnoskórych w Polsce, że Wierzejski najczęściej koncentruje swoje nienawistne ataki na gejach. Tu zauważył swoją szansę wzniecenia rasizmu przeciwko czarnoskórym. Dzień po zatrzymaniu Mola Wierzejski zatytułował swój blog: “Antyfaszysta zabijał polskie kobiety”, pewnie mając zapewne nadzieję, że czytelnicy wywnioskują z tego, że faszyści nie zabijają!