DIETA BEZMIĘSNA OD RZĄDU

28 października ponad 700 osób manifestowało we wtorek w Koszalinie w obronie miejsc pracy w zagrożonym upadłością zakładzie przemysłu mięsnego "Agros".
Manifestujący, w tym pracownicy firmy, rolnicy z nią związani, związkowcy z innych koszalińskich zakładów pracy oraz mieszkańcy miasta przeszli ulicami Koszalina pod delegaturę Urzędu Wojewódzkiego. Przedstawicielowi wojewody wręczono petycję, w której domagano się m.in. spotkania akcjonariuszy z komitetem protestacyjnym zakładu.
Protestujący mieli ze sobą gwizdki. Nieśli transparenty, na których napisano m.in. "Nie pozbawiajcie nas pracy", "Dajcie godnie żyć".
Agros to jeden z największych zakładów w Koszalinie. Pracuje w nim ponad 600 osób, a około tysiąca okolicznych rolników jest dostawcami surowca. To jedyny zakład tego typu w województwie zachodniopomorskim, który skupuje od rolników indywidualnych żywiec.
Wydaje się, że Ministerstwo Skarbu Państwa, które ma w Agrosie 22 proc. udziału, nie chce zapobiec upadkowi firmy.
Tylko intensyfikacja akcji protestacyjnej może wymusić na rządzie zmianę postawy.