Powstanie w Boliwii

Solidarność z
powstańcami

Tylko w ostatnich trzech latach proces pauperyzacji większości społeczeństwa nabrał zastraszającego tempa: co godzinę 20 Boliwijczyków popada w biedę, a siedmiu z nich w całkowitą nędzę i marginalizację; obecnie z 8 milionów mieszkańców, 6 milionów żyje poniżej minimum socjalnego, w tym 2 miliony poniżej minimum egzystencji; 1/4 mieszkańców miast żyje za 80 centów USD dziennie (ok. 3 zł.) a ponad połowa mieszkańców ze wsi za mniej niż 60 centów USD (ok. 2,30 zł.)...
Ogólnonarodowe akcje protestacyjne, przeobrażające się w prawdziwe powstanie ludowe, doprowadziły do upokarzającej ucieczki Gonzalo Sancheza de Lozady oraz do ustępstw ze strony wiceprezydenta Carlosa Mesa, bezpartyjnego neoliberała, mianowanego w pośpiechu przez centroprawicowy parlament na szefa państwa.
Rewolucja boliwijska jest ważnym wydarzeniem. Pęka kolejne ogniwo globalnej dominacji. Jej sukces będzie zależał od wyobraźni, woli, mądrości i odwagi samych Boliwijczyków. Jednak nie tylko ich. Boliwia potrzebuje również międzynarodowej solidarności. Przyszłość Boliwii to też nasza przyszłość.
Mario Galdamez Warszawa 18.X.2003. Mario jest uchodźcą z Chile który zamieszkał w Polsce. Był torturowany przez ludzi reżimu Pinocheta.