List

IRAK! CO SIĘ TYCZY IRAKU... CZYLI SZABLON LISTU DLA...
"Polska! Co się tyczy Polski, Niemcy mają tylko jeden zasadniczy interes, a jest nim absolutne bezpieczeństwo wschodniej granicy Rzeszy. Nie możemy, przynajmniej w czasie wojny, uchylać się także od wzięcia na siebie ciężaru administrowania Generalnym Gubernatorstwem. [...] jeśli pod koniec wojny wycofałbym niemieckie oddziały z Generalnego Gubernatorstwa, nie doprowadziłoby to do uspokojenia Polski, lecz do straszliwego chaosu. I Kościół nie byłby tam w stanie wykonywać swej funkcji sławienia Boga, księżom odrąbano by głowy [...] Ponadto polska inteligencja i wielcy polscy posiadacze ziemscy nie mogliby, jak dawniej, utrzymać swej władzy w tej części Polski, to jest wyzyskiwać ludu polskiego, [...] gdyż jasne jest, że brakowałoby im środków brutalnej siły, aby uratować się przed "miłością" swych poddanych. Niezależnie od tego wszystkiego, Duce, kraj ten w ogóle z trudem przeżyłby tę zimę, gdyby zabrakło naszego wysiłku w kierunku odbudowy, szczególnie w dziedzinie transportu. Ponieważ żołnierze polscy nie byli zdolni do powstrzymania postępu armii niemieckiej, przeto zniszczyli oni tysiące mostów kolejowych, skrzyżowań itp., co spowodowało, że cały ruch drogowy został unieruchomiony. Osiągnięcia w odbudowie, uzyskane przez inżynierów niemieckich, przez bataliony budowy dróg żelaznych i Służbę Pracy Rzeszy, nie mogą znaleźć za granicą uznania, na jakie zasługują, gdyż albo są nieznane, albo świadomie ignorowane."
Przecież i my się nie uchylimy od ciężaru, Wystarczy zmienić tylko nazwy krajów, księży na mułłów i imamów, no i dodać też coś o odbudowie szkolnictwa.
"Przyślę Panu, Duce, kopię tymczasowego raportu, dotyczącego warunków w tym kraju i okoliczności, które zmusiły nas do podjęcia tam akcji. [...] W czasie moich podróży po Polsce sam byłem świadkiem [...] jednego takiego zajścia w Puszczy Tucholskiej. Dwadzieścia minut przed tym, zanim przejechaliśmy jedną z tamtejszych długich leśnych dróg, niemiecka kolumna sanitarna razem z 80 rannymi została rozbita i zmasakrowana przez polską brygadę kawalerii, która włóczyła się jeszcze po tym obszarze."
Tu uwaga! Puszczę trzeba koniecznie zmienić na pustynię!
"Lecz są to, Duce, jedynie sprawy nieistotne. Polacy mieli prawdziwe szczęście, że mieli do czynienia z dobrodusznym narodem niemieckim, co więcej, z bardziej niż powściągliwym niemieckim Wermachtem."
"O tym wszystkim, Duce, mówię oczywiście jedynie w związku z losem, jaki spotkał Niemców w Polsce. Można by jednak pójść o krok dalej i mówić o doli Rusinów. Należy przyznać, że w porównaniu z tym blednie nawet krwawa noc w Bydgoszczy i masakry Niemców w Toruniu."
Rusinów zmienić można na Kurdów, a tak ogólnie to ciągle nawiązywać do największej tragedii wszechczasów czyli do 11 września.
"Nie potrzebuję zapewniać Pana, Duce, że gdy pewnego dnia ta wojna skończy się, będziemy najbardziej zainteresowani w uwolnieniu się od tego ciężaru administracji i odpowiedzialności - pod warunkiem jednak usunięcia wszelkiej przyszłej groźby dla wschodniej granicy Rzeszy."
Z szablonu tego listu mogą bez kłopotu korzystać prezydenci, premierzy i kochający prawdę redaktorzy. Autor nie będzie ich ścigał za naruszenie praw autorskich.List Adolfa Hitlera wg. "Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej w pamiętnikach", Warszawa 1990, s. 82 - 83.
Andrzej Witkowicz Kraków