WŁAŚNIE TERAZ INNY ŚWIAT JEST MOŻLIWY
W ciągu ostatnich czterech lat byliśmy
świadkami ogromnego rozwoju ruchu antykapitalistycznego. Tegoroczne Europejskie
Forum Społeczne w Paryżu jest kolejnym etapem w jego budowie. Coraz więcej osób
zaczyna dostrzegać alternatywy dla obecnego systemu i wierzy, że można stworzyć
inny świat.
Po dziesięciu latach od upadku Muru Berlińskiego i "tryumfie" neoliberalizmu
zaczęto odrzucać system kapitalistyczny upatrując w nim najgorszego wroga. Na
całym świecie rosło przekonanie o jego destrukcyjnym charakterze. Wyraz temu
niezadowoleniu dały wydarzenia w Seattle w listopadzie 1999 r. Do Seattle, "wraz"
ze Światową Organizacji Handlu (WTO), przybyło 40 000 osób protestując przeciwko
neoliberalizmowi i międzynarodowym korporacjom. Protestujący wywodzili się m.in.
z różnych organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, zajmujących się m.in. ochroną
środowiska, prawami człowieka, zwalczaniem długu Trzeciego Świata. Stało się
jasne, że wszystkie problemy, którymi się zajmują są ze sobą ściśle powiązane.
Mianowicie to system, w którym żyjemy, zarządzany i zdominowany przez międzynarodowe
korporacje, w interesie których występują rządy, jest źródłem tych problemów.
Jak trafnie ujął jeden z protestujących: "Rząd jest na sprzedaż a wielki
biznes to kupuje".
Seattle zadziwiło wszystkich; rządy/władze poczuły się zagrożone, natomiast
wielu ludziom dało nadzieję i przekonanie, iż można wystąpić przeciwko neoliberalizmowi,
obalić kapitalizm i stworzyć inny, lepszy świat. Niewątpliwie przyczyniło się
do dynamicznego rozwoju ruchu antykapitalistycznego; rozwoju a nie powstania
gdyż ruch antykapitalistyczny ma tak długą historię, jak sam system.
Po Seattle nastąpiło szereg protestów
odzwierciedlających rozszerzanie się i wzrost nastrojów antykapitalistycznych;
Waszyngton (kwiecień 2000), Millau (czerwiec 2000), Melbourne (11 wrzesień 2000),
Praga (26 wrzesień 2000), Seul (październik 2000), Nicea (grudzień 2000), Quebec
(20-1 kwiecień 2001), Goeteborg (14-16 czerwiec 2001) i Genua (20-1 lipiec 2001)
gdzie podczas szczytu G8 doszło do konfrontacji z władzami, podczas której zastrzelony
przez policję został Carlo Giuliani. Tylko w tym roku doszło do protestów przeciw
szczytowi G8 we francuskim Evian (29 maja - 1 czerwca) oraz przeciw WTO w meksykańskim
Cancunie (7-14 września).
W międzyczasie odbyło się Światowe Forum Społeczne w Porto Alegre, które jest
odpowiedzią na Światowe Forum Ekonomiczne odbywające się w tym samym czasie
w Davos. Wówczas zapisano Kartę Zasad, która wyraża sprzeciw wobec kapitalistycznej
globalizacji napędzanej przez międzynarodowe koncerny. W Porto Alegre powstała
koncepcja zorganizowania Europejskiego Forum Społecznego, które miało miejsce
w zeszłym roku we Florencji.
Tak więc działania ruchu to nie tylko protesty na ulicach lecz także spotkania
i wspólne inicjatywy poprzez które można budować inny świat i podejmować próby
obalenia systemu kapitalistycznego.
Po
11 września
Również 11 września
był znaczący dla ruchu. Wielu przeciwników próbowało na siłę powiązać "antyglobalistów"
z terrorystami Al Kaidy, przedstawiając protesty antykapitalistyczne jako antyamerykańskie.
Zarzucanie ruchowi brutalności i porównywanie z działaniami terrorystycznymi,
które prowadzą do śmierci setek osób wydaje się być żałosne, wręcz podłe. Zważywszy
na fakt, że ruch w swej masie opowiada się za pokojowymi protestami i pełną
demokracją. Starcia do których dochodzi podczas manifestacji wywoływane są w
dużej mierze przez policję a strzały, które padają wymierzone są w protestujących.
Również z powodu 11 września i w obawie przed antyglobalistami odwołano spotkanie
MFW i Banku Światowego w Waszyngtonie. Natomiast szczyt WTO odbył się w bardzo
"demokratycznym" państwie, mianowicie w Katarze.
Administracja Busha w pełni wykorzystuje sytuację wypowiadając "wojnę z
terroryzmem", co w rzeczywistości ma na celu ograniczenie swobód obywatelskich
i stworzenia wrogiego nastawienia do wszelkich form protestu.
Jednakże te posunięcia nie osłabiły ruchu. W pewnym sensie przyczyniły się nawet
do jego wzrostu. Ruch stanął przed nowym zagrożeniem - zbrojną globalizacją
prowadzącą do wzrostu napięć i jednocześnie zwiększenia zbrojeń i władzy militarnej,
leżącej głownie w rękach Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników.
W czasie drugiego forum w Porto Alegre podczas Ruchów Społecznych ogłoszono,
iż mamy do czynienia z początkiem permanentnej wojny prowadzonej przez USA i
ich sprzymierzeńców. Dlatego też sprzeciw wobec wojny jest w ruchu tak kluczowy.
Obecnie ruch rozwija się nadal, czego dowodem są działania i demonstracje antywojenne
na całym świecie. W ciągu ostatniego roku byliśmy świadkami największych protestów
antywojennych w historii ludzkości. Wojna w Iraku pokazała (obecnie dowodzi
tego okupacja) do czego dążą USA przy poparciu innych możnych tego świata. W
rezultacie do ruchu zaczęło się włączać wiele osób wcześniej niezwiązanych z
żadnymi organizacjami.
Europejskie Forum Społeczne w Paryżu, które odbędzie się 12-15 listopada będzie
kolejnym ważnym wydarzeniem i już wydaje się, że liczniejszym niż zeszłoroczna
Florencja. Tylko z Polski do Paryża jedzie ok. 400 osób, tj. trzy razy więcej
niż w roku poprzednim. Prawdopodobnie więcej ludzi, o których organizatorom
w Polsce jeszcze nie wiadomo, pojawi się na miejscu,.
Niewątpliwie fakt ten jest potwierdzeniem, że ruch rośnie i właśnie teraz ma
do wygrania więcej niż kiedykolwiek.
Katarzyna Puzon