Okupacja w Unionteksie

5 czerwca pracownicy Unionteksu ogłosili strajk okupacyjny. Właśnie na ten dzień obiecano załodze wypłaty zaległych pensji. Pieniędzy na wypłatę jednak nie znaleziono. Pracownicy zażądali kontroli nad sprzedażą wyrobów przędzalni, by zapewnić sobie zaległe pensje.
To częściowe odbieranie władzy od dyrekcji było nie do przełknięcia - nie zgodził się na to prezes. Doszło do przepychanek. Gdy szef Unionteksu chciał wyjść z zakładu, pracownicy mu nie pozwolili.
Zorganizowano wiec i głosowano nad tym, czy rozpocząć strajk czy okupację zakładu. Jak powiedział Sławomir Kaczmarek, wiceprzewodniczący zakładowej "Solidarności": "Większość załogi jest za strajkiem okupacyjnym".