Zwycięstwo
górników „Silesii“
Opłaca się walczyć
Górnicy walczą przeciwko rzezi w
górnictwie, która wynika z rządowych planów dla tego sektora.
Na początku czerwca w kopalni "Silesia" osiągnięto ważne zwycięstwo
w tej walce.
26 maja górnicy z tej kopalni rozpoczęli podziemną okupację. W akcji uczestniczyło
ok. 300 górników.
Żądano pisemnej gwarancji zarządu Kompanii Węglowej, że do 2006 roku ich kopalnia
nie zostanie zlikwidowana. Wcześniej dowiedzieli się, że "Silesia"
znalazła się na liście kopalń do likwidacji.
3 czerwca Kompania poddała się i podpisała gwarancję.
2 czerwca 80 górników nie wyjechało z nocnej zmiany i rozpoczęło akcję w Zakładach
Górniczych "Centrum" i "Brzeziny" w Bytomiu. W ten sposób
rozpoczęła się zapowiadana przez "Solidarność" dalsza akcja protestacyjna
w kopalniach należących do Kompanii Węglowej. Protesty te wciąż trwają - w czasie
pisania tego tekstu protesty miały miejsce w 18 kopalniach, uczestniczyło w
nich ok. 450 górników.
Kompania Węglowa SA powstała na początku lutego tego roku, przejmując 23 kopalnie
od spółek węglowych. To największy koncern górniczy w Europie i jedna z największych
firm w Polsce. Zatrudnia ok. 84,7 tys. osób.
Początkiem akcji górniczej "S"
rozpowszechniającej protest były zorganizowane 29 maja masówki informacyjne
we wszystkich kopalniach. 30 maja kilkudziesięciu górników z Zakładu Górniczego
"Bytom II" po zakończeniu zmiany pozostało pod ziemią jeszcze dwie
godziny.
Rządowy program restrukturyzacji górnictwa zakłada, że do końca 2006 roku z
górnictwa odejść ma ok. 27,2 tys. osób.
W pierwszej wersji rządowego programu zapisano, że zamkniętych zostanie siedem
kopalń, z czego pięć w Kompanii Węglowej.
Zwycięstwo w "Silesii" jest ważnym krokiem naprzód.
Oczywiście podpisane gwarancje nie są prawdziwymi gwarancjami. Jednak dyrekcja
"Silesii" nie chciała ich podpisać - została do tego zmuszona. Teraz
inni górnicy żądają podobnych gwarancji. Najważ-niejsze, że górnicy i inni pracownicy
widzą, że opłaca się walczyć.
Chcąc ratować wszystkie miejsca pracy w górnictwie, użyta musi być cała potęga
zorganizowanych górników.
Stanie się tak tylko, gdy presja ze strony ogółu górników będzie większa - nie
tylko ze strony "Solidarności", organizatora akcji na Śląsku.
Dlatego oświadczenie wydane 2 czerwca przez osiem górniczych central związkowych,
w tym jedną z największych - Związek Zawodowy Górników w Polsce, że nie ma racjonalnych
przesłanek do protestów w kopalniach, a uczestnictwo w nich może pogorszyć ich
kondycję powinno być potępione przez wszystkich górników.
Wszyscy górnicy, niezależnie od ich związku, muszą żądać więcej stanowczości
od swoich liderów. Tylko zjednoczona, masowa akcja strajkowa a nie niszcząca
rywalizacja związków może chronić miejsca pracy.
----------------------------------------
"Gdyby nie ten protest, gdyby
nie ta determinacja, naprawdę groziła nam likwidacja - byliśmy na liście (kopalń
do likwidacji); górnicy sami zadbali o swoją kopalnię, to oni są bohaterami"
- powiedział przewodniczący "Solidarności" w "Silesii",
Kazimierz Żyrek.