Alternatywa wobec wojny, bezrobocia i cięć
Jak stworzyć polityczną alternatywę
antykapitalistyczną?
Sprawa jest pilna. Rząd Belki prowadzi nieustającą politykę cięć i zwolnień.
Polskie wojska są pogrążone w Iraku wraz z żołnierzami Busha i Blaira.
W Sejmie nakręca się spirala nacjonalizmu w sprawie roszczeń wobec Niemców za
szkody wyrządzone podczas drugiej wojny światowej. Nacjonalizm w jednej sprawie
może łatwo przelać się na inne.
Po tak zwanej lewej stronie SLD, aby zachować władzę musi udawać (wraz z ministrami
z SdPl i Unii Pracy), że nie rządzi. Mamy przecież premiera prezydenckiego.
Aby zdobyć popularność wszystkie trzy opcje socliberalne (socjaldemokrację prowadzące
politykę neoliberalizmu) czasami wydają lewicowo brzmiące oświadczenia krytykujące
rząd.
Oczywiście, pomimo tych oświadczeń wszystkie te partie rząd wspierają.
Dla wielu osób pół wieku rządów PZPR obrzydziło słowo "socjalizm".
Rządy SLD zohydziły słowo "lewica". Ale wiadomo, że miliony ludzi
w Polsce ma naprawdę lewicowe poglądy w odróżnieniu od trójki socliberalnych
partii.
Jak stworzyć polityczną siłę, która odpowiada takim ludziom?
Tu przykłady z za granicy mogą być pomocne.
W Anglii powstała partia Respect która łączy aktywistów z ruchu antywojennego,
łącznie z muzułmanami, którzy dotychczas byli ignorowani przez radykalną lewicę,
antykapitalistów, związkowców oraz byłych zwolenników Partii Pracy.
W Niemczech tworzy się nowa alternatywa na lewo od SPD kanclerza Schrödera pod
nazwą "wyborcza alternatywa praca i socjalna sprawiedliwość" (WASG).
To odpowiedź na głębokie cięcia socjalne, które wprowadza Schröder. W ostatnich
dwóch miesiącach na spotkaniach dotyczących WASG brało udział ponad 20 tys.
osób.
Poza Europą również rozczarowanie rządami socliberałów doprowadza do tworzenia
nowych sił politycznych. W Brazylii bardzo popularny lider robotników Lula stał
się prezydentem... i wprowadził głęboki program cięć socjalnych, nawet głębszy
niż chciał Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Teraz powstała partia na lewo od
Partii Pracujących Luli.
Te trzy przykłady mogą być dla nas wzorem. Ruch antywojenny w Polsce choć nie
wielki w porównaniu z Anglią, Włochami i Hiszpanią, jest wynikiem protestów
wielu tysięcy ludzi. Niepopularność wojny powoduje, że PSL żąda wycofania wojsk
z Iraku i zbiera podpisy pod petycja antywojenną, co z kolei powoduje że Samoobrona
organizuje pikiety antywojenne. Wicepremier Jaruga Nowacka z Unii Pracy czasami
wypowiada antywojenne słowa i nawet minister obrony, Jerzy Szmajdziński, zapowiada
wycofanie polskich wojsk z Iraku na koniec 2005 roku.
Dobrze, że politycy czują oddech niezadowolonych wyborców na swoim karku. Jednak
wiadomo, że nie można ufać tym politykom w sprawie Iraku. PSL była w rządzie
gdy podjęto decyzję o uczestnictwie w wojnie w Iraku. SLD i UP dziś tworzą rząd,
który tę wojnę prowadzi, a aktywna antywojenność Samoobrony pojawiła się dopiero
wtedy, gdy PSL ogłosił opozycję wobec wojny. Liderom nie można ufać, ale trzeba
współorganizować protesty z wszystkimi członkami tych partii, którzy są gotowi
do współpracy.
Jest jeszcze jedna bardzo ważna oznaka,
że pora budować partię na radykalnej lewicy - ruch pracowniczy zaczyna się budzić.
Ilu jest związkowców, którzy zgadzają się z potrzebą walki z cięciami, bezrobociem
i niskimi płacami a jednocześnie są przeciwnikami okupacji Iraku? Na pewno więcej
niż liczba członków jakiejkolwiek partii w Polsce.
Najbardziej aktywni związkowcy potrzebują politycznego domu. Na pewno nie znajdą
go ani ·w jakimś nowym AWS, ani w SLD, ani wokół Unii Pracy i jej lojalnego
członka rządu Belki: Jarugi Nowackiej.
Dwa wydarzenia w następnych tygodniach mają istotne znaczenie w organizowaniu
się nowej politycznej alternatywy. Pierwsze to wyjazd na Europejskie Forum Społeczne,
podczas którego odbędzie się m.in. spotkanie na temat nowej lewicy w Europie
i wielka demonstracja przeciw wojnie i cięciom.
Drugie wydarzenie to Ogólnopolskie Forum Społeczne, które odbędzie się pod koniec
listopada i również zakończy się demonstracją przeciw okupacji Iraku oraz cięciom.
Jeśli nowa polityczna siła ma być skuteczna, musi być oparta na trzech filarach:
* Przeciwko neoliberalizmowi - sprzeciw wobec cięć, bezrobociu oraz prywatyzacji.
Solidarność z walczącymi pracownikami
* Przeciwko okupacji Iraku - i kolejnym wojnom USA.
* Przeciwko skrajnej prawicy - chcemy walczyć z władzą a nie wyżywać się na
z kozłach ofiarnych
Alternatywa ta zostanie budowana przez aktywistów, którzy uczestniczą w tych
wydarzeniach i (co równoważne lub nawet ważniejsze) przez zupełnie nowych ludzi,
których obecnie można nazwać potencjalnymi aktywistami. Trzeba do nich dotrzeć.