Po szpitalach, szkołach, kolej na pocztę
Przed główną siedzibą Poczty Polskiej w Warszawie kilka tysięcy związkowców z OPZZ, NSZZ "Solidarność" i Federacji Związków Zawodowych przy użyciu syren i gwizdków dało wyraz swojemu niezadowoleniu z restrukturyzacji tej instytucji. Planowane przekształcenia spowodują grupowe zwolnienia, na co kategorycznie nie zgadzają się pracownicy poczty. Domagano się także przeprowadzenia konsultacji z pracownikami na temat przekształceń, osłon socjalnych dla zwalnianych pracowników lub przesuwanych na inne stanowiska oraz uregulowania kwestii mieszkaniowych.
Związkowcy mieli ze sobą kukłę przedstawiającą dyrektora spółki, Bartkowiaka, i transparenty napisem. "Bartkowiak zastał pocztę murowaną, a zostawił rozgrabioną".
Doświadczyliśmy już prób "naprawy" przez władze wielu instytucji świadczących usługi dla społeczeństwa: służby zdrowia, szkolnictwa, kolei itp., jak będą wyglądała praca poczty po tak zwanej restrukturyzacji?