Irakijczycy
przeciw okupacji
Członkowie irackiej delegacji tłumaczyli
podczas niedawnej antywojennej konferencji w Bejrucie, co dzieje się w Iraku.
W miastach Faludża i Samara, częściach tzw. trójkąta sunnickiego, opór rozpoczął
się po tym, jak amerykańscy żołnierze otworzyli ogień do nieuzbrojonych demonstrantów
w początkowych dniach okupacji.
Szejk Khalil Ibrahim, z faludżańskiego plemienia Beni Tamim mówi, że zbrojny
opór został sprowokowany przez amerykańskie wojsko przeczesujące okolicę.
"Najpierw zaczęły się naloty, potem żołnierze otworzyli ogień z artylerii;
na koniec wprowadzili czołgi. Weszli do miasta i porwali mężczyzn, młodzież,
czasami nawet kobiety. Jedyny sposób, żeby ich powstrzymać, to powstać przeciwko
nim".
Mówi, że po powstaniu w Faludży okazało się oczywistym, że "miasta, które
stawiają opór są silne i mogą trzymać Stany Zjednoczone z daleka".
"Mieszkańcy Faludży zbuntowali się. Amerykanie nie mogą przedostać się
do wielu części miasta. Ludzie z plemiona Beni Tamim oswobodzili także Jatrib
w regionie Baled na północ od Bagdadu oraz miasteczka w okolicy Bakuby".
Opór osłabił amerykańskie próby rozniecenia podziałów między sunnitami i szyitami.
Szejk Sa'ad al-Ani z Sufickiego Związku Islamskiego Iraku mówi, że ludzie z
całego kraju wspomagali faludżański opór podczas kwietniowego oblężenia:
"Ludzie przybywali z Bagdadu, Nadżafu i Basry, aby pomóc Faludży, oraz
aby dostarczyć nam zapasy wody i tlenu. Przybywali z każdej prowincji Iraku,
aby okazać nam solidarność".
Szejk Sa'ad al-Ani mówił także, że zwycięstwo w Faludży udowodniło możliwość
pokonania Amerykanów: "Tworzenie Brygady Faludżyjskiej, które zakończyło
oblężenie, było zwycięstwem dla Faludży".
"Uczeni duchowni doszli do porozumienia z popieranym przez amerykanów rządem,
aby wybrać członków brygady z mieszkańców Faludży".
Brygada Faludżyjska dołączyła się do ruchu oporu.
Szejk Khalil Ibrahim zdementował plotki jakoby kraj miał stoczyć się do wojny
domowej, gdyby Stany Zjednoczone wycofały się z Iraku:
"Jestem sunnitą, ale Beni Tanim to mieszanka sunnizmu i szyizmu. Czy uważasz,
że gdy tylko Amerykanie odejdą zaczniemy zabijać się nawzajem? Że ojciec zabije
własnego syna"?
"Kłamstwo odnośnie wojny domowej ma tylko jeden cel - przedłużenie okupacji.
Mówimy: Odejdźcie! Odejdźcie z naszego kraju. Amerykanie i ich sojusznicy, wycofajcie
się z naszego kraju. Jeżeli boicie się wojny domowej, przekażcie sprawę do ONZ,
aby mogła wprowadzić do Iraku siły pokojowe".
Szejk Khalil Ibrahim mówił, że Turkmeni, etniczni Turcy z Północnego Iraku,
także przyłączyli się do ruchu oporu. Nawet Kurdowie, którzy przeżyli jedno
z najcięższych prześladowań w reżimie Saddama Husajna są nieszczęśliwi z powodu
okupacji i nie chcą być wykorzystywani jako piechota.
Zaprzeczył także opinii, że opór w Faludży jest kontrolowany przez Al Kaidę:
"Zachodnie media uważają, że ruch oporu jest kierowany przez Abu Musaba
al.-Zarkawiego, jordańskiego przywódcę Al Kaidy, lecz to nieprawda".
"Ruch oporu w Faludży jest pod kontrolą jej mieszkańców. W innych miastach
jest tak samo. Wierzymy, że to umyślne kłamstwo rozprzestrzeniane jest przez
Amerykanów, aby zdyskredytować ruch oporu i spróbować powstrzymanie jego rozprzestrzeniania".
s.5 Tłumaczyła Marta Paciorkowska