Autostrada
A2
Miasto dla ludzi nie dla zysku
30.09.04 Rada Miasta Stołecznego
Warszawy kolejny raz nie zajęła stanowiska w sprawie przebiegu autostrady A-2
przez miasto.
Radni stchórzyli, ponieważ ponownie został zorganizowany protest ok. 1000 mieszkańców
Warszawy, którzy głośno krytykowali obrady.
Obiektywna jak zwykle Gazeta Wyborcza przy tekście o sesji Rady pokazała zdjęcie
kontrprotestu kilkunastu osób którzy chcą autostrady!
A2 ma przebiegać przez południowe dzielnice miasta: Ursynów, Wilanów, Wawer.
Kampania przeciwko autostradzie jest świetnie zorganizowana. Ludzie którzy zwykle
nie angażują się w protesty organizują listy, dzwonią do zainteresowanych sprawą
i robią plakaty i transparenty.
Zaangażowali są też ekolodzy z Federacji Zielonych oraz partii Zieloni 2004.
Dlaczego mieszkańcy Warszawy protestują?
W stanowisku Rady Krajowej Zielonych 2004 czytamy:
"Realizacja tej inwestycji spowoduje nieodwracalne zmiany nie tylko w najbliższym
otoczeniu, ale w całej aglomeracji warszawskiej. Zmiany na gorsze:
* spowoduje na ulicach doprowadzających do niej, jak i w centrum miasta wzmożenie
się ruchu samochodowego. Równocześnie nierozwiązany pozostanie problem ruchu
tranzytowego, który w dalszym ciągu będzie grożąc życiu i zdrowiu ludzi pędził
"zmodernizowaną" trasą E-50,
* spowoduje przekroczenie norm dopuszczalnego hałasu i emisji zanieczyszczeń
na terenach zurbanizowanych, oraz
* w niespotykanie negatywnym stopniu może wpłynąć na zdrowie i jakość życia
mieszkańców Warszawy, niszcząc zachowane tereny chronionej przyrody i rekreacji
na terenie stolicy i w jej sąsiedztwie." Właśnie.
Zieloni 2004 chcą się zwrócić do Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego
o dokładne monitorowanie, w jaki sposób wykorzystywane są pieniądze podatników
krajów członkowskich Unii Europejskiej (w tym Polski). To błąd. Unia nie jest
partnerem w tej sprawie, lecz partnerem wielkich korporacji, które będą zarabiać
zyski na ewentualnej autostradzie.
Radni warszawscy, którzy nie włączą się do protestu, pokażą po której stronie
stoją naprawdę.
Dlaczego radni chcą przeforsować budowę autostrady? Czy wchodzi w grę bezpośrednia
korupcja? Wcale by to nas nie zdziwiło. Ale większość radnych jest tak przyzwyczajonych
działać politycznie na korzyść dużego biznesu, że nawet nie potrzebują dodatkowej
pieniężnej rekompensaty za swoje usługi. Prawdopodobnie jakaś kombinacja tych
dwóch powodów tłumaczy ich postawę.
Podczas gdy buduje się szkodliwe autostrady, kolej jest niedoinwestowana, kolejarze
są zwalniani, prywatyzacja stanowi prezent dla bogatych ludzi biznesu a wiele
osób traci połączenia kolejowe. Potrzebny jest zintegrowany system transportowy
a nie doraźne decyzje kierowane pogonią za zyskiem. Dlatego dobre było stare
hasło ekologów głoszone podczas warszawskiego protestu: "TIRy na tory".
Ważne jest, by kampania sprzeciwu koncentrowała się na budowaniu jak najbardziej
masowego protestu, a unikała szukania partnerów u władzy, czy to w Warszawie
czy w Brukseli.