Związkowcy walczą z McDonalds
McDonald's zwolnił pięcioro pracowników
świdnickiej restauracji za założenie związku zawodowego.
W odpowiedzi, 6 października, przed restauracją pikietowało ok. 300 związkowców
z dolnośląskiej "Solidarności".
Kierownictwo restauracji nie wpuściło delegacji pikietujących do środka. Na
drzwiach powieszono kartkę informującą: "z przyczyn niezależnych od McDonald's
restauracja nieczynna".
Korporacja McDonald's, jeden z najwyraźniejszych symboli kapitalistycznej globalizacji,
znana jest ze swojej wrogości wobec związków zawodowych.
W Świdnicy pięć osób zostało zwolnionych w dzień po założeniu zakładowej "Solidarności".
Pracownicy opowiadają co miało miejsce: "Gdy przewodnicząca Tymczasowej
Komisji Zakładowej "S", Dagmara Duława, próbowała pokazać pracodawcom
dokument rejestracji związku, ci uciekali przed drobną dwudziestoletnią dziewczyną
tylnymi drzwiami."
"Pracujemy oficjalnie np. od 16. 00 do 1. 00 w nocy, ale tak naprawdę wychodzimy
z pracy o 3. 30" dodali podczas zorganizowanej po pikiecie w ogródku przed
restauracją konferencji prasowej.
Przewodniczący ZR "Solidarność" Dolny Śląsk, Janusz Łaznowski, zapowiedział,
że związek wystąpi do Państwowej Inspekcji Pracy o kontrolę, która wykazałaby,
jaki jest rzeczywisty czas pracy pracowników McDonald'sa.
Świdnica to pierwszy przypadek w Polsce, gdy pracownicy McDonald's zorganizowali
się i utworzyli związek zawodowy.
Wszyscy, którzy przeciwstawiają wszechwładzy wielkich korporacji powinni pomóc
pracowników w tej walce.