Naszym zdaniem * Naszym zdaniem * Naszym zdaniem *
Strajk
generalny może
powstrzymać Hausnera
Strajk generalny jest wielką szansą
dla wszystkich pracowników chcących walczyć ze zwolnieniami i cięciami.
Decyzja zjazdu "Solidarności", by podjąć referendum i konsultacje
z członkami związku na temat ewentualnego strajku generalnego, może być pierwszym
krokiem do strajku. Może być jednak także zaworem bezpieczeństwa pozwalającym
bardziej tchórzliwym liderom związkowym uniknąć akcji.
Od presji szeregowych pracowników zależy jaki będzie wynik tych konsultacji.
Zakładowe organizacje związkowe są tu kluczowe. Jeśli tylko zorganizują spotkania
członków związku i załóg, przedstawiając argumenty za strajkiem zapewne przegłosowana
zostanie decyzja o akcji.
Organizacje zakładowe innych związków niż "Solidarność" powinny się
w to włączyć. W ten sposób można wzmocnić samoorganizację pracowników.
Góra związkowa obawia się, że i tak może dojść do wielkiej fali strajków. Jak
powiedział Piotr Duda, szef Regionu Śląsko-Dąbrowskiego "S": "by
nie dochodziło do niekontrolowanych wybuchów, musimy koordynować wszystkie akcje.
Bo inaczej ludzie nas w końcu znajdą w naszych biurach związkowych, zrobią z
nami porządek i sami przeprowadzą akcję."
Dlatego podczas procesu konsultacji nie należy czekać. Jeśli pracownicy w jakimś
sektorze, czy zakładzie chcą strajkować w obronie własnej, powinny to zrobić.
Będzie to dodatkowa presja na liderów związkowych, by wezwać do strajku generalnego.
Media próbują przekonywać, że strajk jest bez sensu. Np. Rafał Kalukin w Gazecie
Wyborczej pisze:
"Przed stu laty działacze związkowi snuli marzenia o wielkiej akcji burzącej
świat niesprawiedliwych stosunków społecznych i wprowadzającej ustrój powszechnej
socjalistycznej szczęśliwości. A dziś? Co związki miałyby osiągnąć strajkiem
generalnym? Jeśli celem miałoby być zawieszenie przez rząd trudnych reform,
jest to gra nie warta świeczki. Bo odwlekanie reform to tylko zapewnienie sobie
paru miesięcy względnego spokoju. A problemy i tak w końcu wrócą, i to ze zdwojoną
siłą."
Owszem, problemy wrócą, ale jeśli uda się przeprowadzić strajk nasza - pracownicza
- strona będzie silniejsza.
Inny argument, który został przedstawiony na zjeździe "Solidarności",
brzmiał następująco: jeśli strajk generalny obali rząd, to co dalej? Może na
miejsce Millera przyjdzie jeszcze gorszy liberał?
Jednak Miller chwalił się ostatnio, że jest liberałem. Natomiast jego minister
połączonych resortów gospodarki i pracy, Jerzy Hausner, chce przeprowadzić program
głębokich cięć. To już jest "gorsze" (patrz s. 2). Poza tym kolejny
premier miałby do czynienia z pewnymi siebie pracownikami, którzy byliby silniejsi
w walce ze "światem niesprawiedliwych stosunków społecznych".
Strajk generalny również pomoże nam wszystkim uznać, że zmiana ustroju to nie
sprawa przed stu lat, tylko jak najbardziej aktualne zagadnienie dwudziestego
pierwszego wieku.
EUROPEJSKIE
FORUM SPOŁECZNE
Na Europejskim Forum Społecznym pod Paryżem dziesiątki tysięcy ludzi głównie
z Europy będzie właśnie dyskutowało m.in. o tym, czy i jak można zmienić ustrój.
Będą wielkie spotkania o walce z bezrobociem, prywatyzacją i wojną. Trzeba tam
być!
IRAK
Polscy żołnierze zastrzelili Irakijczyka. Miller i Kwaśniewski są odpowiedzialni
za jego śmierć. Dominacja najpotężniejszych państw nad światem - czy się to
komuś podoba, czy nie - nazywa się imperializmem. Pomaganie USA i Wielkiej Brytanii
w okupowaniu Iraku jest więc sojuszem z imperialistami.
W Iraku wojna i okupacja doprowadziły do co najmniej 10 tys. ofiar śmiertelnych.
Irak został przekształcony w kolonię. W naszym imieniu morduje się ludzi i grabi
podbity kraj.
Ruch antywojenny w Polsce walczy przeciwko polskiemu udziałowi w imperialistycznej
koalicji i w ogóle przeciwko okupacji Iraku.
Tylko międzynarodowy ruch i opór Irakijczyków może doprowadzić zarówno do pokonania
okupantów, jak również do zapobiegnięcia kolejnym wojnom. To, co robimy w Polsce
jest częścią globalnego ruchu oporu. Także w tej sprawie jak największa obecność
ludzi z Polski na Europejskim Forum Społecznym wzmocni zarówno polski jak i
globalny ruch antywojenny.