Miller: jestem liberałem
Leszek Miller jest dumny, że jest
liberałem. To, co było wiadomo od lat, jest teraz głoszone z dumą przez czołowe
postacie Sojuszu takie, jak Miller, Hausner czy Oleksy.
Na Radzie Krajowej SLD, 20 września, Miller przedstawił swoją politykę: "Polityka
ta musi mieć charakter liberalny, ponieważ rynek w pełni ujawnia swoje możliwości
tylko w warunkach wolności gospodarczej. Należy jednocześnie unikać narzucania
rynkowi zadań społecznych. Błędem lewicy w przeszłości to także w tych krajach,
w których lewica od dawna rządziła i rządzi, było to, że próbowała swe zadania
realizować przy pomocy instrumentów zniekształcających i osłabiających działanie
mechanizmu rynkowego".
Nielepszy jest kandydat na lidera Sojuszu w miejsce MIllera. Według Agnieszki
Wołk-Łaniewskiej (tygodnik NIE) Józef Oleksy twierdzi, że "połączeniem
nowoczesnego myślenia i lewicowej wrażliwości jest rezygnacja z europejskiego
modelu prawa pracy na rzecz amerykańskiej wolności rynku siły roboczej."
Czy powinniśmy być zaskoczeni?
* SLD wywodzi się z PZPR, partii która nadzorowała państwo policyjne. PZPR była uważana za wroga przez większość społeczeństwa do takiego stopnia, że nawet kapitalizm w zachodnim stylu wydawał się być ratunkiem dla gospodarki.
* Socjaldemokracja na świecie już
dawno przejęła ideologię i praktykę liberałów. Wystarczy spojrzeć na Tony'ego
Blaira w Anglii, który prywatyzuje wszystko, co się da, czy Gerharda Schroedera
w Niemczech, który wprowadza program ogromnych cięć pt. Agenda 2010.
Jeśli chodzi o koalicyjnego partnera SLD, Unię Pracy - partia ta jest tylko
bladym odbiciem SLD i nie może stanowić żadnej alternatywy dla ludzi chcących
walczyć o lepsze społeczeństwo. Lider Unii Pracy, Marek Pol, solidarnie stał
przy Millerze i Hausnerze, gdy ogłoszono program cięć budżetowych.
----------------
Miller: Jest to także budżet najniższych w historii Rzeczypospolitej podatków dla firm.
Hausner: "To co proponuję rząd na rok 2004, każe mi sytuować sojusz w gronie partii liberalno-konserwatywnych".