Walczące matki
W całym kraju, w urzędach, tłumy
sfrustrowanych i wściekłych rodziców, głównie samotnych matek, usiłują wyegzekwować
wypłatę zasiłku dla osób samotnie wychowujących dzieci.
W Szczecinie matki wraz ze swoimi dziećmi okupowały urząd miejski i siedzibę
Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ich wzburzenie i determinacja były tak
silne, że przerażeni naporem protestujących radni zażądali powołania sztabu
kryzysowego. Podobne protesty miały miejsce w Lublinie, gdzie na pieniądze czekało
2,5 tysiąca osób uprawnionych a 3 tysiące wniosków nie zostało jeszcze rozpatrzonych.
Cała ta skandaliczna sytuacja jest wynikiem wprowadzenia przez rząd nowej ustawy
o zasiłkach. Obowiązek ich wypłacania zrzucono na barki samorządów, które zupełnie
nie były do tego przygotowane. Spowodowało to opóźnienia w przyjmowaniu wniosków
i wypłacaniu pieniędzy. W rezultacie, na początku czerwca, około cztery miliony
matek samotnie wychowujących dzieci pozostawało bez środków do życia, bo nie
wypłacono im zasiłków od kwietnia.
Jednak nie tylko sposób wcielania w życie ustawy o zasiłkach jest kompromitujący
dla tak zwanego lewicowego rządu i jego urzędników. Sama ustawa - a zwłaszcza
decyzja o likwidacji Funduszu Alimentacyjnego - jest skandalem. Do tej pory
państwo przejmowało na siebie obowiązek wypłacania alimentów, jeśli rodzic zobowiązany
wyrokiem sądu do świadczenia na dziecko uchylał się od tego. W ten sposób dzieci
miały zapewnione środki utrzymania.
Jednak pod pozorem niesprawiedliwości takiego systemu - choć w rzeczywistości
przez szukanie oszczędności w budżecie (znowu kosztem najsłabszych!!!) - Fundusz
Alimentacyjny zlikwidowano, zastępując go zasiłkami w wysokości 170 zł. na jedno
dziecko pod warunkiem, że dochód w rodzinie nie przekracza 504 zł. na osobę.
To kwota tragicznie niska, niewystarczająca na pokrycie nawet najskromniejszych
potrzeb. Trzeba przy tym pamiętać, że dotyczy to dzieci z rodzin niepełnych,
najczęściej mieszkających z matkami, którym o wiele trudniej znaleźć pracę i
które często są gorzej opłacane niż mężczyźni.
Rząd tłumaczy się wysokością wydatków na Fundusz - 8,7 mld złotych rocznie i
słabą ściągalnością alimentów - 12 %. Jednak zamiast szukać oszczędności gdzie
indziej -przypomnijmy zakup myśliwców F-16 za 4,7 mld dolarów czy wysłanie wojsk
do Iraku - zabiera najsłabszym. I to dosłownie, bo dzieciom.
Matki są zdesperowane. Niektóre czują się bezsilne, niektóre nawet myślą o samobójstwie
przerażone sytuacją, w jakiej się znalazły nie ze swojej winy. Część z nich
postanowiła jednak walczyć. Organizują się, protestują, chcą wymusić na rządzie
zmianę ustawy. Te kobiety rozumieją, że to od nich samych, od tego jak będą
działać zależy przyszłość ich dzieci.
Joanna Puszwacka