Po
eurowyborach potrzebna jest...
Antykapitalistyczna alternatywa wobec socliberałów
i skrajnej prawicy
Niska frekwencja
Jedynie 20,87% uprawnionych głosowało w Polsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Nawet partia, która wygrała wybory, probiznesowa, neoliberalna Platforma Obywatelska,
otrzymała poparcie zaledwie 6% całego elektoratu.
Oznacza to więcej niż tylko "apatia" czy lenistwo", jak chcą
niektórzy dziennikarze. Ludzie czują odrazę do polityki fałszywych obietnic
i kolejnych rozczarowań po 1989 r.
Rząd zmiażdżony
Rządowa koalicja została zmiażdżona. Tylko 9,35% głosowało na SLD-UP.
W wyborach do Sejmu w 2001r koalicja SLD-UP otrzymała 41 procent głosów przy
46% frekwencji. Oznacza to, że 5,34 milionów głosowało na SLD-UP w 2001 r. W
eurowyborach było to już tylko mniej niż 570 tysięcy - czyli trochę więcej niż
jedna dziesiąta. Trudno się dziwić takiemu wynikowi: korupcja, 20 proc. bezrobocia,
cięcia Hausnera, wojna w Iraku (74% społeczeństwa chce wycofania polskich wojsk).
W miesiącach przed wyborami rząd stał się tak niepopularny, że ten wynik oceniono
jako niezłe osiągnięcie rządowych polityków!
Skrajna prawica w LPR
Niepokojące jest to, że drugie miejsce po ulubionej partii biznesu (PO- 24,10%)
w wyborach zdobyła Liga Polskich Rodzin (15,92%).
LPR jest sojuszem między skrajną prawicą, ultrakatolikami i prawicowymi politykami,
którzy skaczą od partii do partii.
Skrajna prawica pod dowództwem rodziny Giertychów steruje LPR. Roman Giertych
najczęściej występuje w telewizji, by wypowiedzieć się w imieniu tej partii.
To on założył Młodzież Wszechpolską, której członkowie w tym roku obrzucali
kamieniami demonstracje o równouprawnienie kobiet w Warszawie i gejów w Krakowie.
Takie działania MW przyciągają ich kolegów z faszystowskich organizacji, typu
Narodowego Odrodzenia Polski (NOP). Dlatego trzeba powstrzymać MW gdziekolwiek
chce organizować uliczne demonstracje czy publiczne spotkania.
Kilkunastu działaczy MW znalazło się na listach wyborczych LPR.
Dwóch byłych liderów Młodzieży Wszechpolskiej, Bogusław Rogalski oraz Wojciech
Wierzejski, jest wśród dziesięciu europosłów LPR. Jest tam także działacz MW,
Sylwester Chruszcz.
LPR zdobyła drugie miejsce, bo była najwyraźniejszą partia antyunijną.
Tam gdzie skrajna prawica kandydowała pod własnym szyldem, poniosła klęskę.
Faszyści z Narodowego Odrodzenia Polski i Polska Partia Narodowa skrajnego antysemity,
Leszka Bubla, znalazły się na ostatnich miejscach w wyborach zdobywając po 0,04%
głosów. Jednak sukces LPR nie daje nam powodów do samozadowolenia.
Lepper traci
Partia Leppera spodziewała się drugiego miejsce w wyborach, ale jej 10,78% głosów
to mniej niż zdobyły PO, LPR i PiS.
Lepper osiągnął popularność, bo jest postrzegany jako buntownik, który organizował
blokady dróg i kolorowe happeningi w Sejmie. Teraz chce upodobnić się do innych
partii. Podkreśla, że Samoobrona jest partią przyzwoitą, ma wykształconych ludzi
itp. itd. I na tym traci.
Platforma Obywatelska chwaliła się, że jej kampania przeciw Samoobronie była
udana. PO uważa, że LPR jest zupełnie w porządku. Dla Rokity i Tuska partia,
która ma młodzieżówkę rzucającą kamieniami w demonstracje kobiet i homoseksualistów
nie budzi żadnych zastrzeżeń. Nie dziwi to skoro PO sama chciała zakazu demonstracji
o tolerancji w Krakowie.
O Prawie i Sprawiedliwości (12,67%) braci Kaczyńskich patrz s. 4.
Alternatywa wyborcza
Oczywiście, najwięcej osób, którzy mogą stanowić poparcie dla alterglobalistycznej
lewicy nie głosowało wcale. Oni są najbardziej rozczarowani politykami, nie
chcą głosować na prawicę, są za darmową służbą zdrowia i oświatą oraz przeciwko
prywatyzacji. Przeciwstawiają się okupacji Iraku.
Do nich możemy dotrzeć tylko wtedy, jeśli zbudujemy alternatywę wyborczą na
lewo od socliberałów.
Taka alternatywa może odnieść sukces, jeśli będzie widoczna na ulicach, jeśli
połączy aktywistów którzy uczestniczą w protestach antywojennych, alterglobalistycznych,
związkowych i przeciwko dyskryminacji.
Dlatego musimy jednocześnie budować takie protesty, żeby były jak najliczniejsze,
jak i rozmawiać z aktywistami o wyborczej alternatywie.
Następny krok to protesty antywojenne przeciwko okupacji Iraku w dniu pozornego
przekazania suwerenności przez koalicję USA Irakijczykom 30 czerwca.
W październiku, w Londynie, odbędzie się trzecie Europejskie Forum Społeczne.
Dziesiątki tysięcy alterglobalistów i antykapitalistów przybędzie do angielskiej
stolicy, by uczestniczyć w dialogu o tym, jak wzmocnić opór przeciwko panującym
i nadać treść hasłu "inny świat jest możliwy" oraz "świat dla
ludzi, nie dla zysku". Musimy zapewnić, że liczba uczestników z Polski
będzie jak największa.
Mamy dobre warunki, by pojechać w licznej grupie. Wiemy, że rozgłos wokół demonstracji
podczas szczytu gospodarczego, która się odbyła w Warszawie, 29 kwietnia, pokazała
alterglobalizm całemu krajowi.