Antybush w Europie

Bush w Rzymie - 200 000 osób powiedziało NIE
Amerykański prezydent chciał wykorzystać obchody rocznicy lądowania aliantów w Normandii w 1944 r. do uzyskania poparcia dla swojej wojny. Nie udało się - protestujący opanowali ulice Rzymu i Paryża.
George W Bush zabił tysiące ludzi w Afganistanie i Iraku. Ale na początku czerwca przybył "uhonorować" "poległych w chwale" w czasie II Wojny Światowej oraz by zdobyć poparcie dla inwazji i okupacji Iraku.
Dziesiątki tysięcy protestujących we Włoszech i Francji przejrzało jego grę i wyległo na ulicę w proteście przeciwko wojnie w Iraku i planom wobec świata.
Brune Seban była w Rzymie podczas wielkich protestów, które wstrząsnęły miastem. Powiedziała: "Około 200 tys. osób protestowało przeciwko Bushowi w Rzymie. Ludzie byli przeciwko wojnie i planom Busha. Ponad 80% Włochów opowiedziało się przeciwko wojnie. Ale rząd Silvio Berlusconiego wysłał wojska, by wspomóc okupację Iraku. Ludzie żądają ich powrotu. Rząd i prasa rozpoczęły więc kampanię przeciwko demonstracji. Straszyli żeby mieć pewność, że nikt nie przyjdzie. Berlusconi wystąpił nawet ze swym oświadczeniem w telewizyjnym programie na żywo przekonując ludzi, żeby się nie przyłączali. Argumentowali, że powtórzą się wypadki z Genui z 2001 roku, podczas poprzedniej wizyty Busha. To wtedy Carlo Giuliani został zamordowany przez policję. Teraz chcieli, żeby ludzie uwierzyli, że to może się powtórzyć. Rząd zadeklarował ogłoszenie drugiego stopnia alarmu bezpieczeństwa, takiego samego, jaki obowiązuje podczas klęsk żywiołowych. Tysiące policjantów opanowało ulice.
"Nie udało się. Dziesiątki tysięcy młodych ludzi przeszło ulicami, podobnie jak stało się to w Genui."

Francja
Protestujący przeszli także ulicami Paryża demonstrując przeciwko wizycie Busha we Francji.
Tłum skandował, że Bush, Sharon i Blair są mordercami.
Około 15 tys. osób, w tym wielu uczniów szkół średnich oraz studentów, przeszło ulicami stolicy Francji. Ludzie żądali wycofania wojsk z Iraku. Nie był to jednak protest pro-ONZ czy też mający iluzję co do prawicowego prezydenta, Chiraca. Wcześniej tego dnia, odbył się 40-tysięczny protest przeciwko polityce prawicowego rządu atakującego opiekę społeczną.
Wielu ludzi uczestniczyło w obu demonstracjach. Aby było to możliwe wczesnym popołudniem w większości miast i miejscowości we Francji odbywały się protesty dotyczące ochrony socjalnej a późnym popołudniem przeciwko Bushowi.