"Szczyt apokalipsy!", "Najazd
na Warszawę!", "Warszawa będzie bronić się przed hordami antyglobalistów!",
"Kto zapłaci za zniszczone miasto?!"
Na własnej skórze odczuwamy siłę mediów. Warszawa zaczęła płonąć na łamach prasy
już dwa miesiące przed Europejskim Szczytem Ekonomicznym. Płonące samochody
widzieliśmy już w "Fakcie", "Metrze" i "Życiu Warszawy".
Przerażające artykuły nie tylko w "Super Expressie", ale i "Rzeczpospolitej".
Prawie sześćdziesiąt lat odbudowy stolicy zostanie obrócone w niwecz. Znowu
będzie wyglądać jak po Powstaniu Warszawskim. Z całego świata zjedzie się bowiem
tajemnicza szarańcza, mająca za swój cel niszczenie sklepów, samochodów, wszystkiego
stojącego na jej drodze. Jej nazwa: antyglobaliści.
Kiedyś Alfred Hitchcock nakręcił film pt. "Ptaki". Tysiące oszalałych
stworzeń obracało wszystko w perzynę. Na jego motywach nakręcono kolejny film
pt. "Rój". Tym razem to pszczoły zagrażały poczciwym mieszkańcom miasta
Detroit, które ostatecznie spłonęło. Wkrótce zapewne ktoś z polskich reżyserów
nakręci kolejny obraz - z antyglobalistami w Warszawie w roli głównej.
Praca idzie pełną parą. Jak tak dalej pójdzie zręczny reżyser może nawet film
zdąży nakręcić jeszcze przed samymi wydarzeniami. To byłby dopiero przełom w
kinematografii! Taki Eisenstein kręcił filmy o Rewolucji Rosyjskiej wiele lat
po jej wydarzeniach. Kręcił na tyle dobrze, że do dziś w dokumentalnych relacjach
pokazuje się obrazy z jego dzieł. Ale to wszystko pestka, bo w Warszawie film
będzie pokazywany nawet bez wydarzeń. Może dziennikarze różnych gazet po prostu
tworzą cząstki dzieła, które ma zgarnąć w przyszłym roku wszystkie Oscary i
zakasować Władcę Pierścieni.
Kto wie, może na prawdziwej demonstracji będzie nudno: nikt nic nie podpali,
nikt nikogo nie pobije itp. Co wtedy pokażą w wieczornej "Panoramie"?
Taki film będzie jak znalazł! Boguś Linda jako dzielny policjant odeprze ataki
hord antyglobalistów. "Ptaki" i "Pancernik Potiomkin" w
jednym. I do tego z elementami "Rambo"!
Jest też inna teoria zachowania mediów - przeżycie religijnego objawienia. Prasa
wszelkiej maści jest zgodna, że nadchodzi koniec świata. Dotychczas przeczytać
o tym można było tylko w "Przebudźcie się!" i "Strażnicy".
Dziś w proroctwa Świadków Jehowy uwierzyły niemal wszystkie gazety. Co więcej,
dotkliwa stratę ponieśli katolicy gdyż wyznanie zmienił także prezydent stolicy.
(Podobno spotkać można Kaczora roznoszącego "Strażnice" pod warszawskim
ratuszem.)
Wszyscy zgodnie twierdzą: w dniach 28 - 30 kwietnia nadejdzie czas apokalipsy.
Jak nic dziennikarzom i Kaczorowi objawił się Archanioł Gabryel i obwieścił
kres ziemskiego padołu.
Archanioł objawił też różne oblicza apokaliptycznych jeźdźców. Jednymi z nich
są "tysiące" członków Czarnego Bloku. Co to takiego już dokładnie
nie wiadomo. Może te dwadzieścia tysięcy zapowiadanych policjantów? Może włoscy
karabinierzy przebrani za anarchistów? Tak czy inaczej te tajemnicze stwory
przyjadą do stolicy, aby niszczyć sklepy i samochody.
Ale są i jeźdźcy bardziej swojscy. Jak podało "Życie Warszawy" w demonstracjach
mają wziąć udział… kibice Legii, tylko jeszcze nie wiadomo, po której stronie.
Legia ma barwy zielone, więc pewnie "Wiadomości" odnajdą ich wśród
ekologów. Kibice Polonii, "Czarnych Koszul", zasilą pewnie w tym czasie
Czarny Blok.
Czekamy na nowe wiadomości.
Tymczasem módlcie się! Apokalipsa coraz bliżej!
FILIP ILKOWSKI