Dobrze, że SLD tonie, ale nie chcemy...
Platformy Oszustów

Konwencja SLD pokazała beznadziejny stan tej partii. Aż miło było popatrzeć jak Oleksy kłócił się z Borowskim, Celiński wściekł się i złożył dymisję po tym, gdy otrzymał tylko 62 głosy na przewodniczącego a najbardziej lojalny "człowiek Millera", Aleksandra Jakubowska, dostała najgłośniejsze brawa.... za to, że odchodzi.
W mediach tłumaczono, że SLD jest niepopularny, ponieważ jest postrzegany jako skorumpowany. To prawda, że ludzie tak widzą SLD (i mają rację). Ale niepopularność ekipy Millera bierze się również, i to w większym stopniu, z trudnych warunków życia większości ludzi w Polsce. Bezrobocie sięga ponad 20% a ci którzy pracują harują za niskie pensje. Nawet to nie wystarcza jednak pracodawcom:
Powszechne jest naruszanie przepisów prawa przez pracodawców. Dotyczy to (według telewizyjnych Faktów 03.03.04):
* nieterminowego wypłacania i zaniżania pensji - 50% pracodawców
* niewypłacania wynagrodzenia za nadgodziny - 34%
* nieprawidłowości przy rozwiązywaniu umowy o pracę - 33%
* niewypłacania lub zaniżania odpraw - 80%.
Jeden ze skłóconych liderów SLD Andrzej Celiński słusznie ocenił konwencję (chociaż nie tak dawno neoliberalizm SLD jakoś mu nie przeszkadzał):
"w Polsce musi odbywać się redystrybucja dochodów, bo zbyt wielu ludzi ma bardzo mało, a zbyt nieliczni mają bardzo dużo. Tymczasem konwencja w ogóle się tym nie zajęła. Tej partii w ogóle to nie interesuje, bo ona składa się wyłącznie z aparatczyków wyższych i niższych szczebli" (w wywiadzie dla Rzeczpospolitej 08.03.04)
Właśnie. Błahe problemy takie, jak ogromne cięcia zawarte w Planie Hausnera oraz okupacja Iraku nie zawracały głów delegatów na konwencji. Oczekiwanie na radykalizację tej formacji nie ma żadnego sensu.

PO i Samoobrona
Dwie partie najbardziej korzystają ze śmiertelnej agonii SLD - Platforma Obywatelska i Samoobrona.
Ze wszystkich partii sejmowych to PO jest najskrajniej neoliberalna. A polityka neoliberalna - np. wprowadzenie płatności za służbę zdrowia i edukację jest bardzo niepopularna. Wzrost poparcia dla PO jest więc na pierwszy rzut oka zaskakujący. Stosunkowo duża popularność tej formacji bierze się jednak z tego, że jest chętnie firmowana przez ludzi kierujących mediami, że Jan Maria Rokita zdobył rozgłos dzięki komisji śledczej w sprawie Rywina oraz po prostu, że PO nie jest SLD.
Samoobrona Leppera jest natomiast symbolem walki z neoliberalizmem. Ludzie pamiętają rolnicze blokady dróg, słuszne obelgi kierowane przeciw Kwaśniewskiemu, Balcerowiczowi i innym politykom czy wykorzystywanie trybuny sejmowej do "happeningów" skierowanych przeciw wszystkim rządzącym od 1989 r. W programie Samoobrony są też lewicowe treści. Np. zamiast wołać o ostre kary dla przestępców, wskazuje się na związki między wzrostem bezrobocia i wzrostem liczby przestępstw. Oczywiście można wskazać na elementy programowe, które bynajmniej nie służą większości społeczeństwa np. zapowiedź Samoobrony obniżenia podatków dla firm. Można też znaleźć przykłady głoszonych przez ludzi Samoobrony haseł nacjonalistycznych.
Partia ta reprezentuje politykę drobnych przedsiębiorców, a nie pracowników. Dla ludzi Samoobrony problemem jest kapitał zagraniczny, a nie kapitalizm.
Popularność Samoobrony prawdopodobnie bierze się z jej lewicowych haseł. To nie oznacza, że partia Leppera jest lewicą. Wykorzystuje jednak próżnię w polityce wynikającą z braku prawdziwie lewicowej partii. Ze swoją polityką Lepper w tej chwili osiąga najwięcej kierując się przeciw neoliberałom, ale w innej sytuacji jego retorykę mogłyby zdominować hasła prawicowe.
Samoobrona może jest nieprzewidywalna i może wahać się między różnymi kierunkami politycznymi. Weźmy np. nacjonalistyczny cytat ze strony internetowej Samoobrony "Chcemy Polski, w której mniejszości narodowe cieszyć się będą pełną swobodą obywatelską i możliwościami pielęgnowania swoich tradycji, ale nie kosztem praw obywatelskich narodu polskiego."
Jednak Samoobrona nie jest partią faszystowską lub prawie faszystowską, jak chcą sugerować niektórzy liberałowie. Przykłady partii z radykalną, "populistyczną" retoryką w XX wieku pokazują , że Samoobrona w rządzie działałaby podobnie do innych partii rządowych od roku 1989 r. Jednak Samoobrona na pewno nie jest większym zagrożeniem dla zwykłych ludzi w Polsce niż Platforma Obywatelska.
Inną słabością Samoobrony jest to, że masowe protesty nie są w samym centrum jej działania. Ludzie kojarzą Samoobronę z ulicznymi protestami, bo inne sejmowe ugrupowania trzymają się od nich z daleka. Poza tym pamięta się blokady dróg.

Alternatywa
Jednak w dobie masowych protestów antywojennych i antykapitalistycznych tylko pojedyncze osoby z Samoobrony pojawiały się na manifestacjach przeciw okupacji i wojnie w Iraku. Gdyby Samoobrona była partią radykalnej lewicy, jak się czasami o niej mówi, wspierałaby z całą swoją siłą protesty antywojenne i wydarzenia alterglobalistyczne takie, jak np. Europejskie Forum Społeczne.
Samoobrona przede wszystkim stawia na to, co zrobi wielki przewodniczący Lepper, gdy dojdzie do władzy a nie na to, co mogą zrobić zwykli ludzie. Nieraz Lepper przedstawia się przy tym jako zwolennik polityki "silnej ręki".
Skoro jednak dzisiejsza popularność Samoobrony wynika z kojarzenia jej z walką z neoliberalizmem, to daje to nadzieję na możliwość stworzenia w Polsce radykalnej siły antykapitalistycznej.
Sukces takiej alternatywy zależy od skutecznych mobilizacji. W następnych tygodniach mają miejsce dwa ważne wydarzenia w Warszawie. Pierwsze to demonstracja przeciwko okupacji Iraku 20 marca. Drugie to Antyszczyt organizowany podczas Europejskiego Forum Gospodarczego w Warszawie 28-30 kwietnia.
Oba wydarzenia są ważne w budowie alternatywnej oddolnej polityki antykapitalistycznej. Im większa będzie marcowa demonstracja antywojenna, tym lepszy będzie antyszczyt w kwietniu.