Europejskie
Forum Społeczne 2004
POD NOSEM BLAIRA
Na początku marca w Londynie odbyło
się drugie spotkanie przygotowawcze do Europejskiego Forum Społecznego 2004
r. Przede wszystkim ostatecznie potwierdzono, że tegoroczne EFS odbędzie się
w Londynie, w połowie października. Wizja wielkiej imprezy łączącej różne nurty
ruchu antykapitalistycznego odbywającej się pod samym nosem Tony Blaira z pewnością
przyprawia o bicie serca. Jak ujął to jeden z uczestników spotkania, jedynym
lepszym miejscem dla EFS byłby… Waszyngton.
Przyczyną wyboru Brytanii była jednak nie tylko osoba jej premiera. Kraj ten
jest dziś niewątpliwym centrum globalnego ruchu antywojennego. Silny jest tam
ruch antyrasistowski. Co więcej, odradzają się tam walki pracownicze i ruch
związkowy, które tak bardzo ucierpiały w latach rządów M. Thatcher.
EFS z pewnością pomoże w dalszym rozwoju wszelkich ruchów społecznych - i to
nie tylko w Brytanii. Nie dziwi więc wspieranie tego procesu przez wszystkie
istotne siły ruchu przeciwników kapitalistycznej globalizacji w tym kraju. Przemawiający
na spotkaniu sekretarz generalny londyńskiego regionu Kongresu Związków Zawodowej,
siedmiomilionowej brytyjskiej konfederacji związkowej, zapewnił, ze "związki
są bardzo zainteresowane procesem EFS". Największy brytyjski związek -
UNISON - skupiający pracowników sektora publicznego już dziś przeznaczył 50
tys. funtów na rzecz Forum.
Pieniądze są jednak głównym kłopotem organizatorów. W przeciwieństwie do wcześniejszych
EFS we Florencji i Paryżu tym razem nie będzie finansowego wsparcia ze strony
samorządów lokalnych. Władze Londynu sympatyzują z ideą przeprowadzenia Forum,
ale ich ewentualne wsparcie będzie niewielkie i z pewnością nie w formie finansowej.
Przedstawiciel władz miasta stwierdził, że znajdują się one pod dużą presją
ze strony rządu i nie mogą nic zrobić w tej sprawie.
Oznaczać to będzie wyższe opłaty od uczestników. Uczestników z Europy Wschodniej
dotknie to jednak w niewielkim stopniu (jeśli w ogóle), gdyż wzorem lat poprzednich
organizowanych jest dla nich fundusz solidarnościowy. Problemy finansowe mają
jednak też pozytywny wymiar - będzie to Forum finansowane przez nas samych,
więc trudno będzie władzom wywierać nacisk na jego przebieg.
Dobrą wiadomością jest fakt, że znaleziono już odpowiednie miejsce dla EFS -
Pałac Aleksandra w Londynie Północnym, miejsce tradycyjnie związane z ruchem
pracowniczym. W samym pałacu pomieści się 20 tys. uczestników. Drugie tyle może
być rozlokowane w jego okolicach. EFS będzie więc znacznie bardziej skoncentrowane
w jednym miejscu, niż było to na tegorocznym Forum w Paryżu.
Trzeba więc już zarezerwować czas w połowie października na Europejskie Forum
Społeczne i zagrać na nosie wojennych podżegaczy i korporacyjnych grubych ryb
na ich własnym podwórku.
Komitet "EFS 2004" będzie organizować transport na EFS w Londynie.
Kontakt: www.efs.w.pl; efs@wp.pl; tel. 0504 058 315