NASZYM ZDANIEM* NASZYM ZDANIEM* NASZYM ZDANIEM*
Po
Antyszczycie...
ALTERGLOBALIZM na mapie politycznej
Pracownicy i alterglobaliści razem
Ruch antykapitalistyczny w Polsce
wzrasta w siłę. Słowo "alterglobalista" stało się teraz powszechnie
znane.
Demosntracja alterglobalistów w Warszawie, 29 kwietnia, miała większe znaczenie
niż sugerowałaby liczba protestujących.
W całym kraju ludzie się dowiedzieli, że istnieje coś takiego jak ruch przeciwko
kapitalistycznej globalizacji i że ten ruch ma wielu zwolenników w Polsce.
W każdej miejscowości, nawet w małych miasteczkach i wioskach, część ludzi będzie
chciała dowiedzieć się o tym więcej.
Mamy wielką szansę by pokazać, że ruch alterglobalistyczny stanowi realną alternatywę
dla istniejących partii sejmowych, z których wyłaniają się kolejne rządy prowadzące
tę samą neoliberalną i prowojenną politykę.
* Zdjęcia bestialskich tortur dokonanych
przez amerykańskich i brytyjskich żołnierzy zadają kłam twierdzeniom Kwaśniewskiego
i Belki, że polskie wojska są w Iraku po to, by wyzwolić Irakijczyków i zdemokratyzować
ich społeczeństwo. Na całym świecie liczba przeciwników wojny wzrasta.
Nietrudno pokazać połączenia między interesami wielkich koncernów a interesami
państw koalicji dowodzonej przez USA. Nietrudno przekonywać, że w tej wojnie
chodzi o kontrolę nad zasobami ropy. Walka z wojną to walka z rządem, który
wysyła wojsk do Iraku i z systemem, który nie może obejść się bez wojen. Okupacja
pałacu prezydenckiego i lokalne protesty antywojenne w całym kraju, które są
planowane na 30 czerwca, są kolejnym wyzwaniem dla całego ruchu alterglobalistycznego.
* Komentatorzy zastanawiali się czy
Jerzy Hausner zostanie ministrem w rządzie Marka Belki. Wiadomo, że nawet bez
Hausnera Belka wprowadziłby program cięć. Ale poprzez usunięcie Hausnera wysłałby
sygnał, że chociaż trochę chce złagodzić politykę antyspołeczną. Nic z tego.
Hausner jest, są też 50 - miliardowe cięcia.
Dlatego najpilniejszym zadaniem ruchu jest integracja związkowców, pracowników
walczących na pierwszej linii frontu z Belką, Hausnerem i ich brutalnym i nieludzkim
systemem. Cieszyło, że na kwietniowej demonstracji zauważalni byli ludzie z
Fabryki Kabli w Ożarowie, którzy przez ponad rok walczyli o miejsca pracy, a
także członkowie OPZZ, Solidarności i Konfederacji Pracy. Czasami ci ludzie
przybyli bez związkowych symboli, bo jak na razie nie udało im się przekonać
koleżanek i kolegów do oficjalnego poparcia takich protestów. Jednak coraz bardziej
oczywiste jest, że trzeba zwiększyć udział związkowców na każdym szczeblu w
demonstracjach alterglobalistycznych. Jeśli lokalne albo nawet krajowe władze
związku poprą dany protest, łatwiej będzie przekonywać innych związkowców do
uczestnictwa.
Alterglobaliści muszą też popierać strajkujących w swoich miastach. Musimy organizować
delegacje do strajkujących, zbierać dla nich pieniądze - szczególnie tam, gdzie
mają miejsce okupacje zakładów. Jeśli będzie ogólnokrajowy strajk na kolei musimy
pokazać, że alterglobaliści są stuprocentowo razem z kolejarzami przeciwko rządowi.
W ten sposób strajk będzie wzmocniony a cały ruch silniejszy.
Skrajna prawica
* Ostatnie wystąpienia skrajnej prawicy szczególnie Młodzieży Wszechpolskiej
są ostrzeżeniem. Młodzież Wszechpolska to bojówka Romana Giertycha z Ligi Polskich
Rodzin, polityka będącego zwolennikiem przedwojennej endecji, która organizowała
bojówki przeciwko Żydom. Gdy w Polsce jest antysemityzm, ale bardzo mało Żydów,
skrajna prawica potrzebuje innego kozła ofiarnego. 7 marca czlonkowie MW i inni
obrzucili demonstrację organizowaną z okazji Dnia Kobiet. 7 maja zorganizowali
bojówki przeciwko ludziom demonstrującym za równymi prawami dla gejów i lesbijek.
Alterglobaliści stanowią miedzynarodowy ruch, który siłą rzeczy jest przeciwny
rasizmowi i nacjonalizmowi. Musimy również zwalczać inne uprzedzenia, które
są używane, by dzielić i rządzić.
Dlatego każdy, kto brał udział w demonstracji alterglobalistycznej lub solidaryzował
się z protestującymi powinien uczestniczyć w Paradzie Równości w Warszawie,
11 czerwca.
* Każda partia która jest obecnie
w Sejmie wprowadziłaby takie cięcia jak Belka-Hausner. Każda prowadziłaby politykę
służalczości wobec USA, wielkich korporacji i bogatych Polaków. Żadna nie zapewniłaby
kobietom prawa do aborcji.
Dla alterglobalistów ruch poza parlamentem powinien być najważniejszy. Tylko
z protestów i samorganizacji tysięcy i milionów ludzi można stworzyć ruch, który
zmieni świat.
Jednak kampania wyborcza do Sejmu może być doskonałą okazją, by przedstawić
alternatywę antywojenną, przeciwko neoliberalizmowi i uprzedzeniom. Alterglobaliści
powinni zorganizować kampanię w związku z następnymi wyborami.
Najlepiej byłoby przedstawić własną wyborczą alternatywę. Taka alternatywa powinna
się składać z różnych części ruchu: działaczy antywojennych, aktywnych związkowców,
ekologów, ludzi walczących o prawa kobiet, gejów i innych.
* Ruch alterglobalistyczny w Polsce nigdy nie miał takich wpływów jak obecnie. Naszym działaniem możemy zapewnić, by stał się naprawdę masowy i dążył w konsekwentnym antykapitalistycznym kierunku.