Majątek
szpitali to kąsek do rozgrabienia
O sytuacji w służbie zdrowia rozmawialiśmy w Jadwigą Rogowską, przewodniczącą organizacji zakładowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jadwiga Rogowska uczestniczyła w Europejskim Forum Społecznym w Londynie, gdzie była mówczynią na konferencji o obronie i rozwoju usług publicznych i państwa opiekuńczego.
Jak można określać sytuację
- i nastroje - pracowników służby zdrowia w tej chwili?
Nie jestem zachwycona sytuacją panującą w służbie zdrowia. Obecnie zostały złożone
propozycje kontraktowe na przyszły rok i mam nadzieję, że będą korzystniejsze
niż w obecnym roku. Czym korzystniejsze kontrakty tym większa dostępność do
służby zdrowia i większe prawdopodobieństwo, iż w połowie roku nie skończą się
limity przyjęć pacjentów.
Jaki jest według Ciebie
cel polityki rządu?
Od dłuższego czasu obserwuje się dążenie do prywatyzacji służby zdrowia. W rezultacie
dojdzie do obarczania kosztami prywatyzacji organów założycielskich, tj. samorządów
powiatowych, które nie są w stanie udźwignąć takich obciążeń. Prawie wszystkie
szpitale w Polsce są zadłużone. Aby przekształcić szpital w spółkę prawa handlowego
organ założycielski musi pokryć jego dług. Jako nowy właściciel będzie musiał
w dalszym ciągu pokrywać deficyt wynikający z różnicy pomiędzy wysokością kontraktu
a rzeczywistymi kosztami. Dotychczasowe doświadczenia z przeprowadzonymi prywatyzacjami
pokazują, że szpitale te w dalszym ciągu generują dług pomimo drastycznych redukcji
etatów i innych kosztów. Logicznym jest więc, że w konsekwencji dojdzie do zmniejszenia
liczby szpitali oraz bankructwa jednostek samorządowych.
Głównym problemem wydaje
się być brak funduszy na służbę zdrowia ze strony państwa. Dlaczego służba zdrowia
jest tak niskim priorytetem dla rządu?
Sytuacja w służbie zdrowia wyglądałaby inaczej, gdyby stawka na ubezpieczenie
zdrowotne wynosiła o 3% więcej niż obecnie. Wprowadzenie reformy służby zdrowia
w 1999 r. przewidywało ponad 10% stawkę ubezpieczenia zdrowotnego, natomiast
decyzją polityków stawkę obniżono. Gdyby pozostawiona została na poziomie zakładanym,
dzisiaj prawdopodobnie służba zdrowia nie znajdowałaby się w tak dramatycznej
sytuacji. Zdrowie społeczeństwa nie jest priorytetem dla polityków i rządu,
gdyż chorzy nie tworzyli i nie stworzą jakiejś reprezentującej ich organizacji
mogącej wywierać nacisk, nie wyjdą też na ulicę, nie będą organizować blokad,
nie pójdą pod Sejm. Są na to za "słabi" i politycy o tym wiedzą.
Do czego prowadzi przekształcenie
szpitali w spółki?
Przekształcenie szpitali w spółki nie zmieni ich sytuacji finansowej, bo rzecz
nie tkwi w formie własności a w wysokości funduszy przeznaczanych przez państwo
na służbę zdrowia. Od dawna wiadomo, że kontrakty są niedoszacowane w stosunku
do rzeczywistych kosztów leczenia. Natomiast bez większego problemu można zlikwidować
przekształcony szpital tak, jak każą spółkę prawa handlowego. Majątek szpitali
jest bardzo duży i stanowi łakomy i łatwy kąsek do rozgrabienia.
Jak można powstrzymać
ten proces?
Przy obecnej arogancji polityków jedyną grupą, która mogłaby powstrzymać ten
proces są pacjenci czyli całe społeczeństwo. Jednak nie zdaje sobie ono sprawy
z konsekwencji jakie przyniesie prywatyzacja szpitali. Dotychczas to głównie
pielęgniarki broniły szpitali przed przekształceniami i likwidacją ich miejsc
pracy. Informowały polityków i społeczeństwo o skutkach, tj. ograniczeniu dostępności
do leczenia, wprowadzeniu opłat za leczenie, korupcji, przekazaniu środków publicznych
w prywatne ręce. Jednak taka akcja nie trafia do wyobraźni zwykłego człowieka.
Każdemu wydaje się, że proces ten jego nie dotyczy. Nic bardziej błędnego, niegdyś
z filmów dowiadywaliśmy się o bezrobociu, biedaszybach i bezdomności, a dzisiaj
jest to trwały element naszego życia. Podobnie będzie ze służbą zdrowia - tylko
bogatych będzie stać na leczenie. Najbliższy szpital wcale nie będzie musiał
mieścić się w naszej dzielnicy, naszym mieście, naszym powiecie. Równie dobrze
może znajdować się sto kilometrów dalej.
Grupa z OZZiPP wzięła udział w trzecim Europejskim Forum Społecznym w Londynie. Co Wam dało uczestnictwo w Forum i wymiana doświadczeń z pracownikami służby zdrowia z innych krajów? Odpowiadam na pytanie w imieniu własnym. Wzięłam udział w III EFS w Londynie na którym to wypowiedziałam się w imieniu moich koleżanek w konferencji poświęconej usługom publicznym. Związkowcy z innych krajów, podobnie jak ja, podkreślali konieczność współpracy różnych środowisk społecznych w celu zwiększenia możliwości w walce o utrzymanie bezpłatnego lecznictwa i szkolnictwa.
Czy uważasz, że trzeba
wycofać wojska z Iraku? Dlaczego?
Odpowiadam na pytanie jako osoba prywatna, we własnym imieniu. Wojna jest wielkim
złem niszczącym ludzkość. Nikt żyjący na tym świecie nie powinien popierać działań
prowadzących do odbierania życia. Kilkadziesiąt lat temu działania wojenne były
prowadzone na terenie naszego kraju. Niepotrzebnie zginęły miliony ludzi. Podobnie
dzieje się dzisiaj, dlatego uważam, iż działania wojenne w Iraku są zbędne.
Według mnie wojska powinny zostać wycofane, a dalszy rozlew krwi powinien być
natychmiast zatrzymany.
s. 3-4 Ellisv Rognlien
Andrzej
Żebrowski