Śmierć
Arafata
Palestyna żyje!
Jaser Arafat umarł w Paryżu, 11 listopada. Był wielkim symbolem walki Palestyńczyków o niepodległość. Arafat był słusznie krytykowany o ustępstwa wobec Izraela. Jednak izraelskie próby upokorzenia go tylko wzmocniły determinację Palestyńczyków. Gdy przywieziono trumnę z ciałem Arafata do Ramallah, tłumna manifestacja Palestyńczyków pokazała światu, że walka o państwo palestyńskie trwa. W tym tekście koncentrujemy się na ostatnich latach politycznego życia Arafata i Intifady (powstania) Palestyńczyków.
Po skończeniu studiów Arafat
przeniósł się do Kuwejtu, gdzie razem z innymi działaczami założył Fatah. Organizacja
ta odegrała zasadniczą rolę w odbudowywaniu narodowej świadomości Palestyńczyków
i w zmianie postrzegania sprawy palestyńskiej od problemu humanitarnego do walki
politycznej i militarnej.
Po zajęciu i rozpoczęciu okupacji przez Izrael Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy
i Wschodniej Jerozolimy w 1967 roku Fatah przejęła przywództwo w Organizacji
Wyzwolenia Palestyny (OWP) a sam Arafat został wybrany jej przewodniczącym w
1969 roku. Młodzi ludzie na całym świecie, idąc za jego przykładem i solidaryzując
się z Palestyńczykami, zaczęli nosić czarno białą kafiję, symbolizującą walkę
z prześladowaniem i niesprawiedliwością.
W grudniu 1987 roku rozpoczęła się pierwsza Intifada palestyńska przeciwko okupacji
izraelskiej. W tym spontanicznym wybuchu gniewu i protestu ważną rolę odegrały
kobiety palestyńskie, które musiały zająć się rolnictwem i przechowaniem żywności,
organizowaniem szkolnictwa, służby zdrowia, zapewnieniem bezpieczeństwa. Pierwsza
Intifada dała OWP możliwość negocjowania z Izraelem z lepszych pozycji. Jednakże
Palestyńska Rada Narodowa (palestyński parlament na emigracji), po spotkaniu
w Algierze, ogłosiła gotowość uznania Izraela i chęć osiągnięcia ostatecznego
porozumienia z tym krajem.
W 1988 roku OWP odcięła się od terroryzmu i zgodziła na zrzeczenie się 77 proc.
ziem historycznej Palestyny w zamian za prawo do utworzenia wolnego i niezależnego
państwa na pozostałych 23 procentach.
Pod koniec października 1991 roku w Madrycie rozpoczęły się negocjacje między
delegacjami izraelską i palestyńską. Prawie jednocześnie w Oslo Izrael otworzył
rundę tajnych rozmów z Arafatem i jego współpracownikami.
W końcu we wrześniu 1993 roku ogłoszono "Deklarację zasad", pieczętując
ją uściskiem dłoni Arafata i premiera Izraela, Rabina, na stopniach Białego
Domu. Zakładała ona, że ostateczne porozumienie co do samego istnienia i kształtu,
jakie ma mieć państwo palestyńskie, będzie osiągnięte w ciągu pięciu lat. W
międzyczasie Izrael wycofa się całkowicie ze Strefy Gazy i Jerycha a powstanie
tam Autonomia Palestyńska z władzami palestyńskimi. Zasadnicze problemy, które
były przyczyną wybuchu Intifady czyli okupacja ziem palestyńskich, sprawa uchodźców
i kwestia przynależności Jerozolimy zostały odłożone na później. W wyniku tych
porozumień zakończono Intifadę, a na terenach okupowanych administratorami okupacji
byli zarówno Arafat, jak i władze Autonomii.
W następnych latach (między Oslo I a Oslo II) gwałtownie rosła liczba budowanych
nowych nielegalnych osiedli izraelskich na terenach okupowanych. Liczba mieszkających
w nich osadników wzrosła w latach 1992 - 1995 od 74 800 do 136 000. Rozbudowa
sieci autostrad i obwodnic podzieliła kraj na izolowane enklawy i umożliwiła
armii izraelskiej blokowanie miejscowości palestyńskich i sprawowanie kontroli
nad nimi. Mimo takiego rozwoju sytuacji Arafat (w tym czasie będący prezydentem
Autonomii Palestyńskiej) podpisał kolejne porozumienie z Izraelem -Oslo II,
które zakładało podział Zachodniego Brzegu na trzy części o różnym stopniu samorządności,
jednak wszystkie pozostać miały pod całkowitą kontrolą państwa izraelskiego.
Porozumienie z Oslo od samego początku zakładało podział ziem palestyńskich
i samych Palestyńczyków na niezdolne gospodarczo do samodzielnego istnienia
bantustany pod kontrolą oddziałów Arafata. Natomiast czterem milionom palestyńskich
uchodźców żyjącym w Libanie, Jordanii, Egipcie i Syrii oznajmiono, że powinni
oni porzucić nadzieję na powrót do rodzinnych stron.
Mit o "Wspaniałomyślnej Ofercie"
Mimo tej moralnej i politycznej degeneracji Arafat odkupił swoje winy wobec
narodu palestyńskiego odmawiając podpisania układu w Camp David z Ehudem Barakiem
(premierem Izraela z ramienia Partii Pracy w latach 1999-2001). Propaganda amerykańska
i izraelska rozpowszechniała mit o tym, jak to Arafat odrzucił wspaniałomyślną
propozycję oddania przez Izrael 98 proc. Terenów Okupowanych. W rzeczywistości
było to mniej więcej 65 proc. tego obszaru, (stanowiącego tylko 22 proc. ziem
historycznej Palestyny). Na dodatek teren ten został pocięty przez sieć osiedli
izraelskich, dróg i punktów kontrolnych armii izraelskiej. Nie było tam wystarczających
źródeł wody pitnej i możliwości kontrolowania własnych granic.
Parę tygodni po Camp Dawid Ariel Szaron, ochraniany przez tysiąc uzbrojonych
policjantów, przybył z prowokacyjna wizytą na wzgórze Al-Ha am al- Szarif -
trzecie, co do ważności na świecie, święte miejsce dla muzułmanów,. Szaron jeszcze
jako generał armii izraelskiej dowodził masakrami w obozach uchodźców Sabra
i Szatila w Libanie w 1982 roku. Jego obecność w świętym miejscu była bezpośrednią
przyczyną wybuchu drugiej Intifady, powstania skierowanego nie tylko przeciwko
okupacji, ale także przeciwko latom bezowocnych "rozmów pokojowych"
i przeciwko korupcji w samej Autonomii Palestyńskiej.
Pod przykrywką "wojny z terrorem" Izrael odpowiedział z bezwzględna
brutalnością , zabijając do tej pory ponad 3370 Palestyńczyków i raniąc 27000.
Premier Szaron cały czas stosuje politykę faktów dokonanych rozbudowując osiedla
żydowskie i odbierając Palestyńczykom kolejne ziemie odgradzając ich wysokim
na kilka metrów murem. Ta eskalacja przemocy ze strony Izraela, gorzkie rozczarowanie
"rozmowami pokojowymi" i stan ciągłego upokorzenia wywołanego niewolą,
powoduje, że niektórzy młodzi Palestyńczycy, mężczyźni i kobiety, podejmują
decyzję o dokonaniu samobójczego zamachu.
Czy może
powstać państwo palestyńskie?
W samym Izraelu definiuje się państwo jako państwo narodu żydowskiego, nie jako
państwo obywateli. Co za tym idzie, nie przestrzega się tam międzynarodowych
praw człowieka, Palestyńczycy, którzy stanowią 20 proc. mieszkańców mają mniej
praw niż inni obywatele. Odmawia się prawa do powrotu rodzinom 800 tysięcy Palestyńczyków
zmuszonych w 1948 r. do opuszczenia swoich domów.
Każde rozwiązanie tego problemu, każdy traktat, który będzie zakładał utworzenie
państwa palestyńskiego jako bantustanu i pozostawienie Izraela w takiej postaci
jaka jest obecnie, to prosta droga do wzrostu nienawiści i dalszej eskalacji
konfliktu. Przez ponad tysiąc lat Muzułmanie, Żydzi i chrześcijanie żyli w Palestynie
obok siebie we względnym pokoju. Jedyną drogą do pokojowej koegzystencji różnych
narodów na tym terenie jest stworzenie jednego państwa, w którym wszyscy obywatele
będą mieli równe prawa.
Kwestią zasadniczą jest jak to osiągnąć? Jest mało prawdopodobne, że pokolenie
Izraelczyków dorastające za murami, przekonane, że żyje w stanie oblężenia,
będzie motorem zmian. I choć opór Palestyńczyków jest bohaterski, to nie są
oni w stanie pokonać izraelskich myśliwców F-16, helikopterów uzbrojonych w
karabiny maszynowe a przede wszystkim nie zwyciężą amerykańskich miliardów dolarów
płynących szerokim strumieniem do Izraela. W innych krajach świata pracownicy
wykorzystali siłę, jaką daje im masowe organizowanie się, by osiągnąć wolność.
Jednak sami Palestyńczycy żyjący pod okupacją i zamknięci blokadami nie mogą
stworzyć dostatecznej siły społecznej. Ich nadzieją może być połączenie ich
walki z szerokim ruchem arabskich mas pracujących, zaapelowanie do nich, by
przyłączyli się do regionalnej Intifady nie tylko przeciwko okupacji izraelskiej,
ale też przeciwko skorumpowanym arabskim rządom popieranym przez USA.
Tłumaczyla Joanna Puszwacka