STRAJKI I PROTESTY

Bełchatów szykuje się do strajku
W Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie Zespół Międzyzwiązkowego Zespołu Koordynacyjnego przeprowadził referendum w sprawie strajku. Za strajkiem opowiedziało się 99,3% głosujących czyli 7 tys. górników, przeciw było 16.
Protest jest odpowiedzią na plany rządu utworzenia grupy BOT, czyli połączenia kopalni i elektrowni w Bełchatowie, Opolu i Turowie. Rzecz w tym, że sytuacja finansowa zakładów w Turowie i Opolu jest zła i takie połączenie pogorszy sytuację pracowników z Bełchatowa. Razem z górnikami protestują pracownicy z elektrowni bełchatowskiej.

Śląska służba zdrowia za strajkiem
Na Śląsku odbyło się referendum w sprawie strajku w służbie zdrowia. Wzięło w nim udział ok. 70 proc. pracowników śląskich placówek medycznych. Bez głosów lekarzy i pielęgniarek z Częstochowy, gdzie referendum jeszcze trwa, strajk w przypadku nie wywiązania się rządu z danych obietnic poparło 96 proc. uczestników.
Według związkowców ceny usług proponowane przez Śląską Kasę Chorych spowodują radykalne ograniczenie dostępu chorych do świadczeń i obniżenie jakości usług.
Związkowcy z Solidarności będą rozprowadzać ulotki z informacjami o tym, co pacjenci stracili w wyniku obniżenia stawek i wyjaśnieniem całej sytuacji. Będą one także zawierały apel do pacjentów o przyjście w czasie strajku do przychodni i szpitali i wsparcie protestujących.

PRACOWNICY WYGRALI Z SZEFAMI
W Ostrowie Wielkopolskim sukcesem zakończyła się walka pracowników spółki Forge Parts (będącej częścią Fabryki Wagonów) o zaległe wynagrodzenia. Zarząd firmy ugiął się przed żądaniami pracowników po tym, gdy 700 osób przystąpiło do strajku rotacyjnego.
"Obiecali nam pieniądze w grudniu" powiedział szef zakładowej “Solidarności " ale ich nie dostaliśmy. Postanowiliśmy zastrajkować!"
Po kilkugodzinnych negocjacjach strajkujący zawarli z zarządem spółki porozumienie. Zaległe pensje, a także premie i nagrody jubileuszowe zostały wypłacone.

Rolnicze blokady
Na początku lutego rolnicy rozpoczęli serię pikiet i blokad dróg, by zamanifestować swój sprzeciw przeciwko polityce rolnej rządu (a właściwie jej braku).
Protestujący domagają się podniesienia cen skupu żywca wieprzowego, zwiększenia dopłat do mleka i odrzucenia weta prezydenta w sprawie biopaliw. Żądają też rzetelnej informacji na temat UE.
W całym kraju odbywają się blokady dróg organizowane przez rolników. W Wielkopolsce na manifestujących polała się woda z armatek policyjnych, użyto też pałek. W miejscowości Załęże policja tak przejęła się swoją rolą "stróża porządku", że dwie osoby trafiły do szpitala.
W Bedlnie (Łódzkie) policja nie mogąc poradzić sobie z zdeterminowanymi rolnikami za pomocą armatek i pałek, zaczęła do nich strzelać gumowymi kulami.
A przecież protestujący to ludzie, którzy walczą o to, by za produkty swojej pracy otrzymywać taką zapłatę, która pozwoli godnie żyć im i ich rodzinom.

Bezrobotni domagają się swoich praw
W Opolu kilkunastoosobowa grupa bezrobotnych, członków Ruchu Obrony Bezrobotnych wtargnęła na salę obrad w ratuszu. Krzycząc "Nasza cierpliwość się skończyła" domagali się większego zaangażowania władz w rozwiązywanie problemów bezrobocia.
Postulowano między innymi utworzenie stanowiska rzecznika bezrobotnych, bezdomnych i korzystających z pomocy społecznej, wprowadzenia bezpłatnych przejazdów dla bezrobotnych wzywanych do rzędu pracy, sporządzenia raportu o przyczynach braku pracy w tym rejonie.
Po kilkudziesięciominutowym zamieszaniu i dyskusjach protestujący uzyskali zapewnienie, że w lutym odbędzie się specjalna sesja poświęcona problemom bezrobotnych.

Urzędnicy na zasiłek
W Stargardzie Szczecińskim uczniowie Zespołu Szkół nr 4 demonstrowali na ulicach miasta w proteście przeciwko projektowi likwidacji szkoły.
Starostwo Powiatowe chce zlikwidować szkołę, bo jest "zbyt kosztowna". Uczniowie mają zostać przeniesieni do innych szkół a nauczyciele zwolnieni.
Władze uspokajają zaniepokojonych rodziców "planami zamknięcia szkoły mają zająć się komisje: oświaty i budżetowa" .
A może zostawić szkołę w spokoju a zwolnić komisje?