GATS toruje drogę korporacjom

Unia Europejska odgrywa kluczową rolę w opracowywaniu nowego porozumienia o handlu - Ogólnego Porozumienia o Handlu w Usługach (GATS), które utoruje drogę międzynarodowym korporacjom do uzyskania jeszcze większej kontroli. GATS jest częścią porozumienia Światowej Organizacji Handlu (WTO). W swojej najnowszej formie grozi prywatyzacją usług publicznych. Może to doprowadzić do sytuacji, w której rządy zezwolą prywatnym firmom na przejęcie kontroli nad służbą zdrowia czy szkolnictwem i poddadzą je karze, jeśli umowy nie zostaną zawarte za jak najniższą cenę.
Negocjacje GATS znajdują się obecnie na kluczowym etapie. Prowadzone są przez USA, UE, Kanadę i Japonię. Zwolennicy GATS lansują pogląd, że poprzez handel i współpracę z koncernami międzynarodowymi można w znaczny sposób pomóc biednym krajom. Jednak lata 80-te i 90-te, okres niezrównanego rozwoju światowego handlu, pokazały ogromny wzrost nierówności na tym polu. W krajach 'podsaharyjskich' w Afryce liczba ludności utrzymujących się za mniej niż 1 $ dziennie wzrosła o jedną trzecią a w Azji Południowej o 50 milionów. GATS nie pomoże 1,2 miliarda osób, które nie mają dostępu do wody pitnej czy też 125 milionom osób, które nie uczęszczają do szkoły. Doprowadzi natomiast do jeszcze większej prywatyzacji wody (posunięcie, które spowodowało wzrost cen wody o jedna trzecią w Ghanie) i większych opłat za edukację. Najwięcej skorzystają więc zachodnie korporacje. Między innymi właśnie z tego powodu wiele związków zawodowych w Europie występuje przeciwko GATS.
Niewłaściwe jest myślenie, że GATS różni się od szerszego procesu i jeśli zostanie przyjęte, to nic nie będzie można zdziałać przeciwko prywatyzacji. Rządy nie potrzebują GATS, aby przystąpić do prywatyzacji. Polski rząd już rozpoczął prywatyzację służby zdrowia. Rząd zawsze może przeciwstawić się WTO lub innym organom. Nie robi tego, gdyż wierzy w główne przesłania "sprzyjania biznesowi" i "popierania wolnej konkurencji".
Wpływowe państwa odsuwają na bok rozporządzenia WTO, gdy nie są im na rękę. George Bush zignorował przepisy WTO nakładając taryfy na import stali do USA. Miną lata zanim przepisy te będą respektowane a USA nadal będą miały nadzieję, że zdołają przekupić i zmusić pozostałe kraje, aby spełniały ich rozkazy.
NIe mają więc sensu wezwania o większą władzę dla państwa jako przeciwwagi dla WTO i międzynarodowych korporacji. Jak pisze australijski dziennikarz John Pilger: "Pomimo wyraźnych przykładów ogromnej władzy współczesnych korporacji, takich jak roczny dochód Motoroli równający się rocznym dochodom 118 milionów Nigeryjczyków, szaleństwem jest wiara w to, że jedynie wielki biznes kształtuje nowy porządek świata. Podobna argumentacja oddziela proces globalizacji od polityki, sprowadzając go jedynie do spraw "etycznego handlu" i "kodeksu postępowania". Co więcej pomijany jest istotny fakt, że zachodnie państwa cały czas przyspieszają ten proces”.
Walki w Boliwii, Południowej Afryce, Europie zdołały pokonać międzynarodowe koncerny lub powstrzymać rządy od sprzedaży usług publicznych. Pokazały, że pracownicy mogą walczyć z prywatyzacją. Sprzeciw wobec GATS jest częścią walki o przedkładanie ludzi nad zysk i zastępowanie systemu, w którym żyjemy systemem, gdzie pracownicy sami decydują w kwestiach produkcji i handlu.

Fakty o GATS 1
Jak powstało i jak obecnie działa? Ogólne Porozumienie o Usługach w Handlu powstało podczas spotkania GATT, poprzedniczki Światowej Organizacji Handlu, w 1994 roku. Artykuł 19 traktatu zobowiązuje rządy do ciągłej liberalizacji i powiększania podjętych przez członków zasięgu poszczególnych zobowiązań.
GATS obejmuje 160 sektorów, w tym szkolnictwo, szpitale, zbiórkę śmieci i biblioteki. Obecnie prowadzone są negocjacje o poszerzenie porozumienia. Do 31 marca tego roku wszystkie 140 państwa będące w WTO są zobowiązane przedstawić listę usług, które zostaną objęte nowymi przepisami GATS.
Podczas szczytu ministrów WTO (podobnego do spotkania w Seattle w 1999 roku) w Cancun w Meksyku będą toczyły się rozmowy o zakresie i mocy regulacji GATS. Przewiduje się, że cały proces zakończy się do 2005 roku. W kwietniu zeszłego roku prowadzący kampanię przeciw GATS i prasa nieoficjalnie dowiedzieli się o projekcie Unii Europejskiej mającym wprowadzić zmiany w prawie wielu państw. Była to tysiącstronicowa "lista życzeń" dotycząca przepisów i regulacji, które korporacje w UE chcą wyeliminować. Projekt przedstawiał plany odnośnie dalszej prywatyzacji w tak ważnych sektorach, jak przemysł energetyczny, wodociągowy, usługi pocztowe i telekomunikacyjne na całym świecie. UE również wyrażała ścisłe żądanie eliminacji praw zezwalających krajom rozwijającym się na regulację inwestycji zagranicznych. Dotyczyło to również praw w Malezji, które kontrolowały przejmowanie lokalnych firm przez zagranicznych inwestorów a także przepisów w Meksyku i Chile ograniczających posiadanie przez nich ziem.

Fakty o GATS 2
Dlaczego głównym celem są usługi publiczne?
Sektor usług jest szeroki. Według Komisji Europejskiej:s "Ten sektor stanowi dwie trzecie gospodarki i zatrudnienia w UE, prawie jedną czwartą całego eksportu i połowę zagranicznych inwestycji płynących z UE do różnych części świata." Bank Światowy ocenia, że prywatne wsparcie dla usług dotyczących rozwoju infrastruktury (woda, ścieki, transport, telekomunikacja, energia) wzrosło z 15,6 miliarda dolarów rocznie w 1990 roku do 120 miliardów dolarów rocznie w 1997 roku. 15 procent stanowiły bezpośrednie inwestycje międzynarodowych korporacji, które chcą zgarnąć więcej zysku od usług. Lecz obecnie większa część sektora jest kontrolowana lub regulowana przez państwo. W Europie w przeważającej mierze służba zdrowia i szkolnictwo są pod kontrolą państwa. Gdyby zostały przejęte przez prywatne firmy stałyby się bardzo kasowym rynkiem.

Opracowała Kasia Puzon