Bazy USA z Niemiec do Polski?
Pentagon poważnie zastanawia się
nad przeniesieniem części swych baz wojskowych z Niemiec do Polski - poinformowała
Gazeta Wyborcza 31 stycznia dodając, że “msiały już miejsce poufne kontakty
polsko-amerykańskie w tej sprawie“. W tym samym dniu Rzeczpospolita podała:
"zastrzegające sobie anonimowość wysoko postawione źródła w administracji
potwierdziły w rozmowie z "Rz", że strona amerykańska "bardzo
pozytywnie" odnosi się do tego pomysłu".
Cała sprawa wydaje się być elementem kampanii wzmocnienia pozycji Busha po tym,
gdy Schroeder i Chirac wypowiedzieli się za przedłużeniem pracy inspektorów
ONZ w Iraku.
Tydzień wcześniej, sekretarz obrony USA, Donald Rumsfeld, zaliczył Niemcy i
Francję do "starej Europy" i stwierdził, że "środek ciężkości
w Europie przesuwa się na wschód".
W obu gazetach podano, że polski rząd zaprzecza informacjom o przenoszeniu baz
z Niemiec, ale sugerowano, że jest to możliwe.
Wyborcza, zgodnie z kampanią Michnika przeciwko "zagrożeniu antyamerykanizmem"
przytoczyła nawet wypowiedzi polityków z niewielkich miast w Polsce. Te krótkie
teksty miały wymowne tytuły: "Bazy to świetny pomysł - uważa sekretarz
powiatu Bolesławiec", "Bardzo chciałbym mieć bazę - mówi Gazecie burmistrz
Żagania oraz "Baza to mógłby być bodziec rozwoju dla Drawska - mówi jego
burmistrz" .
Pomimo oczywistych propagandowych przyczyn dla rozpoczęcia pogłosek o bazach
dzień po ogłoszeniu "listu ósemki" (poparcie dla Busha ze strony 8
europejskich państw, później nieco rozszerzone), bazy mogłyby zostać ulokowane
w Polsce w niedalekiej przyszłości, gdyby Bush tylko kiwnął palcem. Oznaczałoby
to dalszą militaryzację, marnowanie więcej zasobów na wydatki wojenne doprowadzając
do zwiększenia niesprawiedliwości społecznej i niebezpieczeństwa kolejnych konfliktów
zbrojnych.