Kamerdyner Kwaśniewski pojechał do
Waszyngtonu 13 stycznia, by spotkać się z prezydentem George'm W. Bushem.
Głównym celem wizyty było ukazanie poparcia dla wojny Busha z Irakiem. Bush
może liczyć na Kwaśniewskiego, podczas gdy inny jego sojusznicy, od Tony'ego
Blaira po liderów Turcji i państw arabskich nie chcą drażnić opinii publicznej
w swoich krajach.
Kwaśniewski przedstawia się jako
najbardziej służalczy wobec USA polityk świata. Nic dziwnego, że przewodniczący
NATO George Robertson typuje polskiego prezydenta na swojego godnego następcę.
(Robertson sam dostał stanowisko i tytuł "Lorda" za swoją czołową
rolę, ministra obrony Wlk. Brytanii, w bombardowaniu Jugosławii, więc chyba
się na tym zna).
W przededniu wizyty tytuł artykułu
w New York Times zauważył, że "dla administracji Busha umowa o F-16
pogłębia stosunki z bardzo pewnym sojusznikiem w czasie, kiedy wiele krajów
staje się bardziej wrogich wobec Stanów Zjednoczonych. Gdy niektóre kraje stają
się bardziej chłodne wobec obecności wojskowych ze Stanów Zjednoczonych na ich
ziemi, Polska mogłaby dać nową opcję".
Czyli Polska ma się stać bazą wojskową
dla kolejnych wojen USA.
Amerykański dziennik zatytułował artykuł słowami - "Polska duma, amerykańskie
zyski".
Największa korporacja sektora zbrojeniowego, Lockheed Martin, jest producentem
F-16. Firma zarobi miliardy dolarów dzięki kupnu przez polski rząd tego samolotu
bojowego (zob. s. 10) .
New York Times pisze, że kredyty
warte 3,8 mld $ dostarczane Polsce przez amerykański kongres na zakup F-16 to
"największe kredyty militarne w pamięci".
Polska jest przydatnym sojusznikiem
w strategii imperialnej USA (zob. str. 6). New York Times mówi o "większej
roli dla Polski w strategicznych sojuszach oraz na scenie światowej." Wygląda
na to, że Kwaśniewski i rząd chcą, by Polska stała się taką środkowowschodnioeuropejską
Turcją. Turcja wydaje ogromne sumy na siły zbrojne (drugie wojsko w NATO), gdy
znaczna część ludności żyje w nędzy.
New York Times cytuje opinie,
które nie są wynikiem patrzenia się na kupno F-16 przez różowe okulary. William
D. Hartung z, World Policy Institute w Nowym Jorku mówi: "Polacy wydają
znaczące sumy na wojskowość, podczas gdy mają tak wiele potrzeb krajowych".
Ann Roell Markusen, profesor z University
of Minnesota twierdzi, że "gdy produkty docierają do jakiegoś kraju i to
jest związane z transferem wojskowym, to nie jest normalna ekonomika. Jest to
związane z tym, że korporacja chce zarobić ogromną sumę pieniędzy."