Ruch antywojenny może powstrzymać wojnę

Jedynym sposobem na powstrzymanie wojny z Irakiem to globalny ruch antywojenny. Taki ruch już się tworzy.
Brytyjska gazeta Daily Mirror (odpowiednik polskiego Superexpressu o minimalnie lewicowych sympatiach) pisze o tym, że 10 milionów protestujących będzie uczestniczyć 15 lutego w demonstracjach antywojennach w stolicach całego świata. Nigdy wcześniej nie powstał taki silny ruch antywojenny przed rozpoczęciem wojny.

Protesty antywojenne już wpłynęły na bieg wydarzeń - zarówno w sprawie wojny z Irakiem, jak i w innych wojnach w historii.

* Bush nie chciał w ogóle ubiegać się o poparcie ONZ. Protesty jednak zmusiły go do tego. Chociaż nie można polegać na ONZ, by powstrzymać wojnę, wysłanie do Iraku inspektorów ONZ spowodowało, że Bush nie mógł rozpocząć wojny przed nowym rokiem. Ustępstwo Busha w kwestii ONZ dodało z kolei impetu ruchowi antywojennemu.

* Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder nie wygrałby wyborów parlamentarne we wrześniu gdyby nie odmówił uczestnictwa niemieckich wojsk w wojnie z Irakiem. Pokazało to jak silne są nastroje antywojenne w Niemczech i przyczyniło się też do wzmocnienia ruchu na całym świecie.

* Trudności Busha zachęciły Koreę Płn. do wznowienia swojego programu nuklearnego. Administracja Busha stwierdziła najpierw, że potrafi walczyć na dwóch frontach. Ale nie potrafi, dlatego ustępuje Północnokoreańczykom. W przypadku Korei Płn. USA stosują dyplomację, nie siłę zbrojną. Tym samym ludzie na całym świecie widzą, że mowa o niebezpieczeństwie broni masowego rażenia w Iraku jest jedynie pretekstem do wojny o ropę.

* Na początek stycznia brytyjski premier Tony Blair wezwał ambasadorów brytyjskich do Londynu na bezpresedensowe spotkanie. Ambasadorowie niepokoją się, że pęd ku wojnie "radykalizuje" ludzi na całym świecie.

* Odtajnione dokumenty posiedzeń brytyjskiego rządu sprzed 30 lat ujawniły, że obawa przed nasilaniem się masowych protestów przeważyła o niewysyłaniu wojsk brytyjskich do Wietnamu.

* USA wycofały się z Wietnamu w 1975 r. Opór Wietnamczyków i ruch antywojenny w Stanach złamały amerykańską machinę wojenną.

* Wówczas nie było o tym wiadomo, ale 30 lat temu demonstracje antywojenne w USA zmusiły Prezydenta USA Richarda Nixona do rozpoczęcia procesu wycofania swoich sił zbrojnych z Kambodży kilka miesięcy po inwazji. Zbrodniarz wojenny i sekretarz stanu Nixona, Henry Kissinger, powiedział: "Nixon nakazał redukcję liczby żołnierzy z powodu naszej sytuacji w kraju."