Globalny opór przeciw wojnie

O coraz większym rozmachu ruchu antywojennego świadczy konferencja, która odbyła się w dniach 18 - 19.12.2002 r. w stolicy Egiptu, Kairze. Wzięło w niej udział ok. czterystu osób głównie ze świata arabskiego. Obecni byli także przedstawiciele ruchów antywojennych z Europy i USA a także m. in. Hans van Sponeck i Dennis Halliday, byli koordynatorzy humanitarni ONZ w Iraku, którzy ustąpili ze stanowiska w proteście przeciw morderczemu efektowi embarga narzuconego na ten kraj po 1991 r.

Efektem konferencji było ustanowienie Międzynarodowej Kampanii Przeciw Agresji Stanów Zjednoczonych na Irak. Jej prezydentem został pierwszy prezydent niepodległej Algierii, Ahmed Ben Bella, a na jego zastępców wybrano przedstawicieli Koalicji "Stop Wojnie" z Wielkiej Brytanii i ruchu pokojowego ANSWER z USA.

Pierwszymi akcjami MKPASZI będą demonstracje poparcia antywojennych marszów w USA 18 stycznia i włączenie się stolic krajów Bliskiego Wschodu w ogólnoeuropejską mobilizację przeciwko wojnie 15 lutego.

Rząd Egiptu, czołowy sojusznik USA na Bliskim Wschodzie, próbował niedopuścić do konferencji, jednak polityczna presja zmusiła go do nieinterwencji. W autorytarnie rządzonym kraju samo w sobie było to sukcesem, szczególnie, że wydarzenie to nie miało poparcia żadnego z krajowych rządów w regionie.

Konferencja zakończyła się tysięczną demonstracją antywojenną, szeroko komentowaną w arabskiej prasie.

Wystosowała także Deklarację Kairską "przeciw hegemonii USA, wojnie w Iraku i w solidarności z Palestyną". Tekst ten w znakomity sposób łączy kwestię tragicznych efektów neoliberalnej globalizacji ze sprzeciwem wobec ataku na Irak i systemem apartheidu, którego doświadczają Palestyńczycy.

To najważniejsza do tej pory inicjatywa łącząca reprezentatywne środowiska krajów arabskich z globalnym ruchem antywojennym i antykapitalistycznym - jasny przekaz dla Busha i jego kompanów (także w Polsce), że planując masową rzeź mogą spotkać się z oporem na niespodziewaną skalę.