Zamiast obniżania składek rentowych

Opodatkować bogatych

W mediach ogłoszono radosną wiadomość: "Będziemy zarabiać więcej".
Obniżka składki rentowej ma oznaczać wyższe pensje dla wszystkich. Ale tak jak wszelkie procentowe obniżenia podatków to "genialne" posunięcie daje najwięcej tym, którzy już mają najwięcej. Osoba zarabiająca 1500 zł brutto miesięcznie zyska od lipca 36 zł, a jej "kolega" z pensją 10 000 zł zarobi na tej reformie 239 zł.
Znowu widzimy więc, że państwo obdaruje bogatym i przyczyni się do rozszerzenia się różnic w dochodach. Doświadczaliśmy przez wiele lat przepływu pieniędzy od strony pracowniczej do strony kapitału. Wyższe zyski i wzrost gospodarczy dały ostatnio powód do żądań płacowych i akcji strajkowych ze strony związków zawodowych. Teraz państwo wyręcza pracodawców i płaci za nich podwyżki. Dzieje się to równocześnie z lekceważeniem lekarzy i pielęgniarek, którym się mówi, że nie ma pieniędzy na podwyżki w tym roku. O zwiększeniu nakładów na służbę zdrowia też nie ma mowy. Prawdziwie socjalną polityką byłaby opodatkowanie bogatych, obniżenie podatków dla najmniej zarabiających, zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia, edukację i inne dobra społeczne.